Osobisty przegląd prasy 15.-19.07.2019

Ale się działo! Afera z Rakowiecką, skandaliczna reprywatyzacja Bartoszewicza, na Lutosławskiego i Marymonckiej, które były badane przez Komisję, horror mieszkańców trwa. Oficjalnie reprywatyzacji nie ma, ale dranie wciąż nie odpuszczają.

15.07.2019.

Horror na Lutosławskiego trwa

Rok temu, 9 lipca, Komisja Weryfikacyjna wydała decyzję w sprawie Lutosławskiego 9. Kamienica, w której działy się rzeczy skandaliczne, miała wrócić do miasta, ale nie wróciła. Dwie nielegalne eksmisje, w tym jedna zakończona śmiercią lokatora w pustostanie, który zajął, bo nie miał się gdzie podziać. Po prostu zamarzł. Przywłaszczenie cudzej własności w stosunku do eksmitowanych nielegalnie lokatorów też nie zrobiły wrażenia na prokuraturze. Nie zapaliły światełka kontrolnego setki interwencji policyjnych, kiedy „właściciele” wdzierali się do mieszkań lokatorów z awanturami i rękoczynami. Tym samym Izabella Wierzbicka otrzymała wraz z najbliższą rodziną zielone światło, by dalej panoszyć się w domu, który zajmują bezprawnie. Ledwie pan Jan doszedł do siebie po zawale serca, który był konsekwencją polowania, jakie urządził sobie mąż właścicielki, próbując rozjechać na chodniku znienawidzonego lokatora, a teraz pani Aldona podpadła, bo śmiała wpłacać czynsz nie na konto Wierzbickiej, tylko do depozytu sądowego. Za karę wyrwano drzwiczki w jej pralce i w lodówce, żeby nie miała lekkiego życia. 10-letni syn pani Aldony, którego obecnością nie przejmowała się rodzina Wierzbickich, nakręcił telefonem filmik z akcji. Nie ma słów na pogardę, z jaką odnosi się jaśnie pani „właścicielka” do lokatorki. To zupełnie jak za pańszczyzny w folwarku, gdzie jaśnie pan mógł bezkarnie zabić poddanego. O problemach na Lutosławskiego – Telewizyjny Kurier Warszawski.

https://warszawa.tvp.pl/479119/telewizyjny-kurier-warszawski

 

Dość bezkarności!

Po interwencji na Mińskiej 33 Jakub Żaczek ma bardzo smutne refleksje na temat roli organów państwa w procesie wywalania ludzi na bruk. Na Mińskiej kobieta z dziećmi zadzwoniła do niego po ratunek, bo włamywano się do niej do mieszkania. Kiedy Kuba dojechał na miejsce zastał ekipę ze ślusarzem uzbrojonym we właściwe narzędzia, który właśnie rozwiercał zamek w drzwiach, a obok stało dwóch policjantów, którzy czuwali nad bezpieczeństwem włamywaczy. Policjanci pierwsi uciekli, kiedy zobaczyli, że są nagrywani, potem zrezygnowali włamywacze. Jakub złożył skargę na policjantów. I słusznie! Kiedy podobna akcja była u Basi Jankowskiej, a policjanci przekonywali, że właściciel zawsze może przyjść do swojego mieszkania, złożyliśmy tylko zawiadomienie do prokuratury m. in. o tym, że policja nie zna obowiązującego w Polsce prawa. A to był błąd. Zawsze w takich sytuacjach należy informować przełożonych policjantów, którzy w sytuacji konfliktowej stają po stronie łamiących prawo. Może kiedyś do nich dotrze, że ich obowiązkiem jest chronić obywateli przed bezprawiem.

Problem dzikich eksmisji powinien stać się priorytetem

 

Kwartalnik z reprywatyzacją w tle

To był pomysł Patryka Jakiego, który jako przewodniczący Komisji badającej warszawską reprywatyzację nie mógł wyjść ze zdumienia, słuchając argumentacji prawników biegłych w dekrecie Bieruta, że tak łatwo można przeinaczać zapisy prawa. To z jego inspiracji w styczniu tego roku minister Zbigniew Ziobro powołał do życia kwartalnik „Nieruchomości@”, z którym można się już zapoznać w internecie. Dostęp do nowego czasopisma znajdziecie w w drugim linku, oficjalnym komunikacie ministerstwa. A w pierwszym numerze Kamil Zaradkiewicz pisze dlaczego tak ważna była przesłanka posiadania, a dr Anna Dalkowska o odpowiedzialności Ratusza za błędne decyzje reprywatyzacyjne, których konsekwencją musi być wypłata odszkodowań dla zreprywatyzowanych mieszkańców miasta.

https://www.prawo.pl/biznes/ms-wydaje-kwartalnik-naukowykamil-zaradkiewi-szefem-rady-naukowej,446065.html

https://www.gov.pl/web/sprawiedliwosc/pierwszy-numer-kwartalnika-naukowego-nieruchomosci

 

16.07.2019.

Komisja cofnęła decyzję w sprawie Bartoszewicza 1 B

Roszczenie do kamienicy wartej 17 mln kupiono za 623 tys., a ona w ogóle nie podlegała zwrotowi, ponieważ jeszcze w latach 40. ubiegłego wieku przedwojenny właściciel zrzekł się praw do niej i do gruntu, na którym stanęła przed wojną, a po wojnie trzeba ją było ponownie zbudować, bo pozostała po niej kupa gruzu. Szerzej na temat tej decyzji pisałam w artykule „Przedwojenne długi hipoteczne„.

https://wpolityce.pl/polityka/455281-potwierdzily-sie-informacje-wpolitycepl-kw-wydala-decyzje

https://wpolityce.pl/polityka/455157-wielki-interes-i-tajemnicza-konkubina-krola-reprywatyzacji?error_code=4201&error_message=User+canceled+the+Dialog+flow&fbclid=IwAR2HOGlPDYsdFXTABF3FAR5TBFq75xeMX4YfDywJLIAmX-V7RHr04uuCAL4#_=_

https://polskieradio24.pl/5/1222/Artykul/2342392,Nieruchomosc-przy-Bartoszewicza-1B-Komisja-wydala-decyzje-zwrotowe?fbclid=IwAR0zQQdk61TSwoWa8qiceIR0CBKQmq7kkQ_HNHJYdg9aPrAaAQWDTvNdRJU

 

17.07.2019.

Jak sędzia oszustowi pomagała

Władysław W., właściciel poznańskiej kamienicy przy ul. Półwiejskiej, w 2006 r. postanowił sprzedać nieruchomość holenderskiej firmie Redevco. Podpisał umowę przedwstępną i wziął zaliczkę – 6 mln zł, a potem się rozmyślił i nie sprzedał. Milionów zaliczki też nie oddał. Przez 13 lat Holendrzy bezskutecznie próbowali odzyskać swoje pieniądze. Wygrali sprawę w sądzie, najęli komornika, który zlicytował kamienicę, ale kiedy przyszło do wypłaty, okazało się, że po pieniądze stoi kolejka, a w pierwszej kolejności pieniądze należą się dzieciom dłużnika. Sąd rodzinny bowiem przystał na ugodę, jaką kamienicznik zawarł ze swoją żoną w sprawie alimentów. Zobowiązał się płacić 100 tys. miesięcznie na dwójkę swoich dzieci, a że wcześniej nie płacił, to wyszło za zaległe alimenty ponad 6 mln. Prawo tak stanowi, że w ściąganiu wierzytelności alimenty mają absolutny priorytet, więc Holendrzy znowu obeszli się smakiem. Rzecznik dyscyplinarny żądał usunięcia sędzi rodzinnej z zawodu, ale Sąd Najwyższy, zdecydował się na przeniesienie jej do innego sądu, w którym nie podjęła pracy, bo na własną prośbę przeszła w stan spoczynku. Wyrok o alimentach godnych gwiazd Hollywood unieważniono, obrotnego kamienicznika skazano na grzywnę i więzienie w zawieszeniu, a Holendrzy odzyskali 4 miliony, bo tylko za tyle udało się zlicytować kamienicę. To chyba jeden z nielicznych przypadków, gdzie sąd naprawił własne błędy.

http://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,25001179,po-13-latach-holendrzy-odzyskali-pieniadze-w-przekrecie-pomogla.html

 

18.07.2019.

Marzena K. szastała pieniędzmi z funduszu dla pokrzywdzonych

Najwyższa Izba Kontroli skontrolowała Fundusz Sprawiedliwości, którym w latach 2012 – 2016 zarządzała najbogatsza polska urzędniczka, Marzena K. i trzeba przyznać, że miała gest. NIK zarzuca jej niegospodarność i kwestionuje zasadność wydatków na kwotę ponad 33 mln zł. Ponad 24 mln z puli przeznaczonej na pomoc pokrzywdzonym przestępstwami poszło na kamizelki odblaskowe z logo fundacji. Ani jedna złotówka natomiast nie trafiła do pokrzywdzonych lokatorów Mokotowskiej 63, których osobiście zreprywatyzowała i latami nękała oraz ciągała po sądach pani naczelnik. Powoli zaczynam wierzyć osobom, które podejrzewają, że Jolka Brzeska właśnie tam się zwróciła z prośbą o pomoc jako pokrzywdzona działaniami Marka M., naiwnie sądząc, że kto jak kto, ale naczelnik Wydziału Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem, a taką funkcję pełniła w Ministerstwie Sprawiedliwości Marzena K., to osoba godna zaufania. I tak mogła spaść z deszczu pod rynnę. To tylko hipoteza…

https://wiadomosci.wp.pl/marzena-k-dysponowala-srodkami-z-funduszu-sprawiedliwosci-niejasne-dzialania-6403877893814401a

 

Nękanie lokatorów na Marymonckiej 49

Kamienica na Marymonckiej 49 nigdy nie została zwrócona ani spadkobiercom, ani żadnym handlarzom, a mieszkańcy od 15 lat przeżywają horror. Kamienicy niby nie zwrócono, ale na podstawie kuriozalnego rozporządzenia Hanny Gronkiewicz Waltz (później odwołanego) oddano budynek spadkobiercom w zarząd. Mieszkańcy mówią, że to rzekomi spadkobiercy. Fakt jest faktem, że nigdy nie zapadła żadna decyzja w sprawie tej nieruchomości. A jednak samozwańczy właściciele jak mogą, tak utrudniają ludziom życie. Sprawa była przedmiotem jawnego posiedzenia Komisji, przesłuchiwano spadkobierczynię, lokatorów i urzędnika, który oddał miejską kamienicę w zarząd ludziom, którzy nie mają żadnego tytułu prawnego do nieruchomości. O tym jak się żyje pod zarządem uzurpatorów – Telewizyjny Kurier Warszawski.

https://warszawa.tvp.pl/479119/telewizyjny-kurier-warszawski

 

19.07.2019.

Jak w Łodzi oddają kamienice ponad stuletnim staruszkom

W Łodzi, jak w Warszawie, ponad 100-letni staruszkowie, którzy na kartce wyrwanej z zeszytu udzielają pełnomocnictw, chyba wprost z grobu, fałszerstwa w hipotekach, dziwne akty notarialne, spisywane przez żonę jednego z „pełnomocników”. Łódzka prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie zorganizowanej grupy prawników, którzy omijając prawo przejęli trzy nieruchomości w centrum. Grozi im do 10 lat więzienia.

http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,25007882,kwity-na-kartce-z-zeszytu-ponad-100-letni-spadkobiercy-prokuratura.html

 

Jak Robert Nowaczyk wykiwał Komisję

W marcu Komisja uchyliła decyzję zwrotową kamienicy przy ul. Rakowieckiej 33. Kamienica miała wrócić do miasta. Mieszkańcy odetchnęli z ulgą. A tu nagle z początkiem wakacji zaskakuje ich Filip N., syn jednego z głównych rozgrywających w warszawskiej reprywatyzacji, mecenasa Roberta Nowaczyka. Otrzymali od niego pisma, w których informuje, że teraz on jest właścicielem kamienicy i czynsze należy wpłacać na jego konto. Jak to się stało? Dziennik „Fakt” twierdzi, że miasto owszem, złożyło wniosek o wykreślenie Nowaczyka z księgi wieczystej i wpisanie miasta stołecznego Warszawy jako właściciela, ale nie dokonało obowiązkowej wpłaty – 60 zł. Trochę to głupie tłumaczenie, bo taki wniosek bez stosownej opłaty nie powinien być w ogóle przyjęty. Z kolei „Metro Warszawa”, wydawane przez Gazetę Wyborczą, winą za zaistniałą sytuację obarcza Komisję. Niestety, ale po części ma rację! Wiosną Rzecznik Praw Obywatelskich, Adam Bodnar, wystąpił z ostrą krytyką Komisji za wpisy w hipotekach, w których Komisja ostrzega o prowadzonej weryfikacji stanu prawnego nieruchomości. Takie wpisy są zabezpieczeniem przed dalszym obrotem udziałami i w razie zbycia całości lub części kamienicy można uznać, że działano w złej wierze. Komisja potulnie położyła uszy po sobie i zaczęła te wpisy usuwać. Po wydaniu ostatecznej decyzji w sprawie Rakowieckiej 33, usunięto ostrzeżenie 5 kwietnia, nie bacząc, że zarówno Robert Nowaczyk, jak i miasto będą się od niej odwoływać do WSA, a potem do NSA. Ostrzeżenia nie było, miasto zapomniało opłacić wniosek, więc sprytny notariusz Piotr Siciński sporządził stosowny akt notarialny i pomógł przyjacielowi przekazać na rzecz syna aktem darowizny kamienicę. Niestety, nie ma bata na drani.

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/reprywatyzacja-w-warszawie-rekin-reprywatyzacji-robert-nowaczyk-nadal-grasuje/ks1eqss?utm_source=Interakcja&utm_medium=Share&utm_campaign=BigShare&fbclid=IwAR0vHCchDacXdJyWLHI1yMHrQWhJea1KBMHZbodPI_48a_vDHAvONyNtCdE#slajd-3

https://fakty.interia.pl/raporty/raport-afera-reprywatyzacyjna-w-warszawie/aktualnosci/news-sprawa-rakowieckiej-33-jest-bulwersujaca,nId,3103864

https://www.tvp.info/43578409/kaleta-sprawa-rakowieckiej-33-jest-bulwersujaca-kamienica-moze-trafic-do-roberta-n

http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,25008696,rakowiecka-33-w-rekach-rodziny-rekina-reprywatyzacji-bo-urzednicy.html

 

Sebastian Kaleta o mataczeniu miasta w sprawie reprywatyzacji

Przy okazji afery z Rakowiecką 33 przewodniczący Komisji, Sebastian Kaleta zwołał konferencję prasową, na której odniósł się do polityki miasta wobec decyzji Komisji. Mówi głównie o Nowaczyku, który po wyjściu z aresztu wrócił do przejmowania nieruchomości za wszelką cenę, ale też podaje przykład Kazimierzowskiej 34, którą ponownie miasto zaskarżyło, teraz do Naczelnego Sądu Administracyjnego i ze smutkiem stwierdza, że nowe władze stolicy kontynuują politykę HGW i grają w jednej drużynie z mafią reprywatyzacyjną. Szanowny Panie Przewodniczący! Władze miasta i mafia reprywatyzacyjna to jest jedna i ta sama zorganizowana grupa przestępcza.

https://nieruchomosci.dziennik.pl/news/artykuly/603019,kaleta-reprywatyzacja-rakowiecka-33-bulwersujaca-nieruchomosci.html