Osobisty przegląd prasy 8.-12.07.2019

Komisja ruszyła z kopyta. Dwie nieruchomości wracają do miasta, za trzecią firma Invista ma zwrócić miastu 4,5 mln, jakie nieuczciwie zarobiła. Jan Śpiewak wygrał proces! Ponadto wiele innych ciekawych doniesień.

8.07.2019.

Wiarygodny Jakub Rudnicki

Był szarą eminencją Ratusza. Dzisiaj Jakub Rudnicki twierdzi, że to PiS wsadził go do Biura Gospodarowania Nieruchomościami i powierzył rolę konia trojańskiego. Jego rzekome doniesienia do CBA miały wysadzić z siodła Hannę Gronkiewicz Waltz. Wszystko to się kupy nie trzyma. HGW czuje się świetnie, zamierza jesienią kandydować do Senatu, znalazła robotę w Brukseli. Rodzina Rudnickich też ma się nieźle. Wszyscy opuścili areszt i z wolnej stopy odpowiadają za wielomilionowe łapówki, przyjmowane przez byłego zastępcę dyrektora BGN, któremu klientów naganiała mamusia. Brudy, brudy i jeszcze raz brudy. Jakub Rudnicki ma prawo,. jako oskarżony, chwytać się brzytwy, jeśli może ona pomóc mu zmniejszyć wymiar kary, ale po co z nim polemizować?

http://wyborcza.pl/7,75398,24975306,pis-przegral-w-sadzie-z-wyborcza-jak-weryfikowalismy-listy.html

https://dorzeczy.pl/kraj/107676/Afera-reprywatyzacyjna-PiS-przegral-w-sadzie-z-Wyborcza.html

 

Piotr Gozdowski o planach zabudowy okolic Jeziorka Czerniakowskiego i reprywatyzacji

Warszawą rządzą deweloperzy. To oni wyszarpują działki pod zabudowę i betonują nam miasto. Piotr Gozdowski ze stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa mówi o planach zabudowy okolic Jeziorka Czerniakowskiego, jedynego naturalnego akwenu, który jest pozostałością po starorzeczu Wisły. A przy okazji mówi o procesach sądowych założyciela stowarzyszenia, Jana Śpiewaka, czyli o reprywatyzacji.

https://www.polskieradio24.pl/5/1222/Artykul/2337672,Piotr-Gozdowski-Warszawa-nie-jest-jeszcze-stracona

 

Sędziowie wiedzą w co inwestować

Sędzia Krzysztof Lewandowski, prezes Sądu Okręgowego w Poznaniu usłyszał od rzecznika dyscyplinarnego zarzut złamania prawa. Sędzia zaciągnął nisko oprocentowaną pożyczkę w wysokości 150 tys. zł „na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych”. Twierdził, że musi spłacić zadłużenie hipoteczne, tymczasem niczego nie spłacił. W czasie, gdy występował o pożyczkę był już właścicielem zadłużonego 50-metrowego mieszkania oraz współwłaścicielem domu o powierzchni 188 m i udziałowcem własnościowego mieszkania spółdzielczego o powierzchni 65 m. Rzecznik dyscyplinarny uważa, że prezes sądu „naruszył tym obowiązek postępowania zgodnie ze ślubowaniem sędziowskim, w tym w szczególności obowiązek stania na straży prawa i kierowania się zasadami godności i uczciwości w służbie i poza nią”. Sam sędzia nie komentuje zarzutu.

https://poznews.pl/prezes-sadu-okregowego-w-poznaniu-z-dyscyplinarka/?fbclid=IwAR1H6YGQfny4cI1jBWsoLpfCYqxQAsjjsepNPieRgytg587_tGWraJhFk44

 

Lokatorka z kamienicy Guntera Grassa

Kiedy Gunterowi Grassowi władze Gdańska pochwaliły się, że chcą mu postawić pomnik, zaproponował, żeby pieniądze przeznaczone na bezużyteczny pomnik zainwestować w łazienki dla mieszkańców kamienicy, w której kiedyś mieszkał, bo przykro mu patrzeć, że jego rodzinny dom nie doczekał się żadnej modernizacji ani inwestycji. Prośba noblisty nie została spełniona, bo władze Gdańska zmieniły przeznaczenie budynku i postanowiły zamienić mieszkalny dom wielorodzinny na przybytek kultury, prawdopodobnie muzeum Guntera Grassa. W związku z tym wysiedlono 40 rodzin, ale został problem jednej mieszkanki, inwalidki I grupy. „Miałam mieć mieszkanie cukiereczek, ale nie mam nawet papierka” – mówi kobieta, która przez 60 lat mieszkała w tej kamienicy.

https://www.gdanskstrefa.com/po-60-latach-wyrzucona-z-mieszkania/?fbclid=IwAR2CP29GcQJyM6qNCMs1bWs1GUcMo7i_y3Ieh7FiDEKW6__1i_LFF1gKETg

 

9.07.2019.

Setna decyzja Komisji Weryfikacyjnej

Po długiej przerwie Komisja weryfikacyjna ruszyła z kopyta. To są nie tylko trzy wydane decyzje podjęte podczas jednego posiedzenia niejawnego, ale też mnóstwo spraw przeniesionych ze sprawdzających do rozpoznawczych. A z decyzji najbardziej cieszy ta ze Schroegera. Widać, że nie ma litości dla Ewy Kaszyckiej, która przedstawia się jako dyrygent, a jest handlarą, która za 10 tys. zł nabyła roszczenia do trzech kamienic na Bielanach i bezlitośnie rugowała z nich mieszkańców. To samo usiłuje robić na Puławskiej. Tam również nabyła trzy kamienice. Widać lubi jak jej trójkami te domy wpadają. I nic nie pomogło, że przekształciła wieczystą dzierżawę we własność. Akt własności został unieważniony. Wykazano też matactwa mec. Jana Stachury przy reprywatyzacji Brackiej 20. Nikt z przedwojennych właścicieli nie ubiegał się o zwrot, a jednak pan mecenas odzyskał. Takie cuda się działy. Z kolei firma Invista, która ma siedzibę na Emilii Plater 14 zreprywatyzowała sobie nieruchomość vis  vis, pod 15., po czym ją sprzedała. Decyzją Komisji ma zwrócić 4,5 mln. zł nienależnego zysku. Super!

https://www.wprost.pl/kraj/10232039/komisja-weryfikacyjna-podjela-setna-decyzje-ogrom-wykonanej-pracy.html

https://polskieradio24.pl/5/1222/Artykul/2338137,Komisja-weryfikacyjna-cofnela-decyzje-reprywatyzacyjne-wladz-Warszawy

https://www.radiowarszawa.com.pl/komisja-weryfikacyjna-cofa-decyzje-reprywatyzacyjne-prezydenta-warszawy/

https://fakty.interia.pl/raporty/raport-afera-reprywatyzacyjna-w-warszawie/aktualnosci/news-komisja-weryfikacyjna-uchylila-decyzje-w-sprawie-nieruchomos,nId,3086417

 

Adam Zieliński o ostatnich decyzjach Komisji

To tylko z zewnątrz tak wyglądało, że Komisja zafundowała sobie długie wakacje. Adam Zieliński mówi, a ja mu wierzę, że po wyborze Patryka Jakiego na europosła, kiedy w Komisji powstał wakat, oni cały czas pracowali, tyle że nie mając pełnego składu nie mogli podjąć żadnej decyzji, bo tak stanowi ustawa o Komisji. Sądząc po ostatnich decyzjach, rzeczywiście przygotowani są starannie. W najbliższy wtorek kolejne posiedzenie niejawne i być może kolejne decyzje.

https://www.radiowarszawa.com.pl/adam-zielinski-o-ostatnich-decyzjach-komisji-weryfikacyjnej/?fbclid=IwAR0t-AvRfTBlTs5Gi22zkmj1pYvdKi6zLJa-q6NS7w3fJquUvR_cvsj1-tM

 

Kulisy działalności Mirosława B.

Misternie utkana sieć: spadkobiercy przedwojennych właścicieli, którzy przez cały PRL bezskutecznie starali się o odzyskanie nieruchomości w centrum Warszawy, potem spółki i spółki córki, Mirosław B., który sam od siebie kupuje i sprzedaje. Nieprawdopodobne kombinacje alpejskie. Portal wPolityce ujawnia historię reprywatyzacji działki na Emilii Plater 15.

https://wpolityce.pl/polityka/454240-ujawniamy-sprawdz-kulisy-kolejnej-afery-reprywatyzacyjnej

 

Biedni kamienicznicy – każą im płacić wysokie podatki

Od wynajmu mieszkań należy się podatek. Fiskus w przypadku najmu okazjonalnego żąda od właściciela mieszkania opłaty ryczałtowej, w wysokości 8,5 proc. od uzyskanego dochodu. Tak jest, jeśli wynajmuje się jedno lub dwa mieszkania, a co z całą reprywatyzacją, kiedy prywatne osoby stają się właścicielami kilkudziesięciu mieszkań, za które pobierają czynsze? Co z „inwestorami”, którzy za psi grosz skupują zadłużone mieszkania na licytacjach komorniczych? Oni też by chcieli rozliczać się z urzędem skarbowym ryczałtem. Ostatnio jednak Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że wynajem kilkunastu mieszkań jest działalnością gospodarczą i powinien być rozliczany na takiej samej zasadzie jak każda inna dochodowa działalność.

http://wyborcza.biz/biznes/7,147758,24974969,duze-zmiany-dla-wynajmujacych-mieszkania.html?disableRedirects=true

 

10.07.2019.

Podając fakty Jan Śpiewak nie zniesławił biznesmenów

Jacek Kotas i Maciej Domżała, występując z prywatnym oskarżeniem do sądu domagali się dla Jana Śpiewaka grzywny 100 tys. zł oraz kary więzienia w zawieszeniu. To zdecydowanie więcej niż domagał się prokurator wobec Marka M., za bandyckie napady (Marek M. został skazany tylko na 28 tys. grzywny). Przestępstwo, jakiego Janek dopuścił się wobec obu oskarżycieli polegało na umieszczeniu ich wizerunków na mapie reprywatyzacji, jaka powstała w Miasto Jest Nasze i kilku wypowiedziach w mediach, uzasadniających powiązania reprywatyzacyjne biznesmenów. Wydział  Karny Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia uniewinnił działacza społecznego od zarzucanych mu czynów. Niestety, nie poznaliśmy przyczyn takiego wyroku, ponieważ jego uzasadnienie zostało utajnione. Można się tylko domyślać, że sąd po zbadaniu zarzutów znalazł potwierdzenie prawdziwości przedstawianych przez Śpiewaka faktów z życia biznesmenów. Media spekulują, że to przeszłość Jacka Kotasa, który swego czasu był wiceministrem w rządzie PiS, zadecydowały o takim werdykcie. Być może w ten sposób sądy pokazują swoją niezależność od rządu (ale nie od polityki!). Niestety, to nie koniec batalii. Obecny w sądzie Jacek Kotas zapowiedział apelację.

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/jan-spiewak-wygral-proces-w-sprawie-reprywatyzacji-byly-minister-w-rzadzie-pis-chcial/zb12vep

http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24979360,reprywatyzacja-w-warszawie-sad-jan-spiewak-nie-znieslawil.html

https://warszawa.onet.pl/warszawa-spiewak-wygral-proces-w-sprawie-reprywatyzacji-zwyciezyla-demokracja/x6zw6t7

 

12.07.2019.

Jan Śpiewak o swoim procesie, deweloperach i reprywatyzacji

Jak zwykle świetna rozmowa z Janem Śpiewakiem, który mówi o ograniczeniu jego praw obywatelskich. Już po raz drugi uzasadnienie wyroku, jaki zapadł w procesach, gdzie zajmuje miejsce dla oskarżonych, zostało utajnione i chociaż on mógł go wysłuchać to jest zobowiązany do milczenia na ten temat. Na szczęście nie milczy o innych aspektach afery reprywatyzacyjnej. Warto posłuchać!

https://www.radiowarszawa.com.pl/j-spiewak-to-ograniczenie-prawa-do-jawnego-procesu/?fbclid=IwAR2jt_wPSUao1u-8OGPLfdFdblYvcKvro2MIAZYexILRAd3ew5LTZ2NJrfg

 

Właściciel mieszkania zastrzelił lokatorkę

Tego nie sposób zrozumieć. Uzbrojony facet zbiegł po schodach piętro niżej i zastrzelił kobietę, która rozmawiała przed drzwiami z urzędnikami spółdzielni. To były jego drzwi, bo był właścicielem mieszkania, które wynajmował swojej ofierze. Kiedy syn zamordowanej kobiety wybiegł z mieszkania i pochylił się nad matką, dostał cios nożem. To nie był jeszcze koniec zemsty. Szaleniec wybiegł z domu i na parkingu podpalił samochód, należący do kobiety, a przy okazji drewnianą szopę. Wszystko działo się w biały dzień, na oczach świadków, niemal ostentacyjnie. Wiem o sprawie tyle, co mogłam wyczytać z doniesień prasowych. Wiele osób pytało mnie, czy to ma związek z reprywatyzacją. Bezpośrednio – raczej nie. Dom był prawdopodobnie spółdzielczy, a najem wolnorynkowy. Dla mnie jednak to jest konsekwencja tego, co działo się w zreprywatyzowanych kamienicach. Skoro można było bestialsko zamordować Jolantę Brzeską i do dzisiaj bezkarnie chodzić po ziemi, skoro Izabella Wierzbicka, której odebrano kamienicę na Lutosławskiego 9, może wejść do mieszkania lokatorki, naubliżać jej, zabrać kuchenkę gazową, zdemolować pralkę i lodówkę, to znaczy, że wszystko można. Polityka świętego prawa własności zbiera śmiertelne żniwo.

https://www.rmf24.pl/fakty/news-warszawa-strzelanina-w-kamienicy-na-brodnie-nie-zyje-43-latk,nId,3091731

https://fakty.tvn24.pl/fakty-po-poludniu,96/strzelanina-na-brodnie-w-warszawie-64-latek-mial-zabic-kobiete-i-podpalic-auto,952341.html

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/warszawa/strzelanina-w-warszawie-zabil-lokatorke-i-dzgnal-jej-syna-nozem/e5vrdwj