Osobisty przegląd prasy 9-14.09.19.

Powrót do feudalizmu. Tak nazwał Jan Śpiewak reprywatyzację, oskarżając kolejne rządy i władze miast, a głównie sądy, które z bezprawia uczyniły obowiązujące prawo. Oto przegląd prasy o feudałach i niewolnikach.

9.09.2019.

Sebastian Kaleta o raporcie i odszkodowaniach dla lokatorów

We wtorek Sebastian Kaleta, przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej, przedstawił swoim kolegom na posiedzeniu niejawnym raport podsumowujący ich działalność, który jeszcze w tym miesiącu zostanie złożony w Sejmie. Dokument jest ściśle tajny, łamane przez poufny, a członkowie Komisji mają, tydzień na zapoznanie się z nim, ale mogą go czytać wyłącznie w ministerstwie. Poseł Robert Kropiwnicki podczas konferencji prasowej zorganizowanej po posiedzeniu stwierdził, że zdążyli się zapoznać tylko ze spisem treści, bowiem nie sposób w godzinę choćby go przekartkować. Raport liczy sobie około tysiąca stron. Już wcześniej Sebastian Kaleta informował, że będzie on częściowo upubliczniony. Nie rozumiem dlaczego częściowo. Komisja, jak się przedstawia publicznie, działa jawnie, a co to za jawność, kiedy uchyla się tylko rąbka tajemnicy. W najbliższy wtorek odbędzie się głosowanie nad raportem, a potem pojedzie on do parlamentu. Jak zapowiada Sebastian Kaleta znajdują się w nim wnioski z dotychczasowych ustaleń na temat strat, jakie Warszawa i jej mieszkańcy ponieśli w wyniku masowego przejmowania nieruchomości przez zorganizowane grupy przestępcze, o różnych sposobach wyłudzania kamienic, a także o sytuacji mieszkańców, którzy niespodziewanie, z dnia na dzień, wpadli w sidła prywatnych „właścicieli”, częstokroć zwykłych bandytów. Zaproponowano też w raporcie nowelizację ustawy o Komisji, w tym zmianę zasad wypłacania odszkodowań i zadośćuczynień dla poszkodowanych złodziejską reprywatyzacją lokatorów. O pomyśle, żeby zabrać pieniądze zdeponowane w Ratuszu (pewnie zostały już dawno wydane) i utworzyć specjalny fundusz rządowy, w ubiegłym tygodniu szerzej mówił Paweł Lisiecki. Do przeczytania w linkach poniżej. A także o samym raporcie jest wiele informacji w następnych dniach.

https://warszawa.tvp.pl/44315314/09092019

 

Polowania na zadłużonych właścicieli mieszkań

Obok reprywatyzacji i uwłaszczania się cwaniaków na zakładowych mieszkaniach jest cała masa innych patologii, które pozwalają pospolitym oszustom przejmować nieruchomości i wyganiać ludzi z mieszkań. I nie chodzi wyłącznie o lokatorów, którzy byli najemcami mieszkań komunalnych i zostali oddani lub wręcz sprzedani podejrzanym indywiduom. Dzięki pobłażliwości prokuratorów i sędziów, którzy  nie dostrzegają znamion czynów zabronionych w zwykłym złodziejstwie, co skutkuje poczuciem bezkarności lichwiarzy i wyłudzaczy, coraz więcej ludzi narażonych jest na utratę dachu nad głową. Ważny program Interwencja w Polsat News o człowieku, który wykorzystuje trudną sytuację właścicieli mieszkań i doprowadza ich do bezdomności i finansowej ruiny. Mimo, że zapadł już wyrok skazujący go na więzienie, nic sobie z tego nie robi i dalej szuka okazji, by wysiudać ludzi z domów.

https://interwencja.polsatnews.pl/reportaz/2019-09-09/poluje-na-zadluzonych-wlascicieli-mieszkan/?fbclid=IwAR0U8odcbv81aTAVJ14FCAq4zhy8x4lNVZEXjuFd_6RSxxBJd6ncMSOUxrA

 

Białystok wykluczył najuboższych mieszkańców

Od 2012 roku najubożsi mieszkańcy Białegostoku nie mieli szans na przydział mieszkania komunalnego lub socjalnego. Wtedy to miejscy radni podjęli uchwałę, ustanawiając zamiast najwyższego progu dochodów, minimalny. To jest niezgodne z ustawą o gospodarce nieruchomościami, niemniej kuriozalna uchwała obowiązywała przez wiele lat mimo protestów i monitów słanych do białostockiego Ratusza. Podczas gdy w Warszawie przekraczając dochody powyżej 1700 zł na członka rodziny nie ma co marzyć o przyjęciu wniosku, to w Białymstoku w gospodarstwach jednoosobowych trzeba się było wykazać minimalnym dochodem 2000 zł, a w wieloosobowych – 1 500 zł na jedną osobę. Ot, takie wschodnie klimaty. Mieszkanie komunalne mógł wynająć tylko ten, kogo stać było na najem komercyjny. To się już zmieniło dzięki prokuraturze, która dostrzegła niezgodność z prawem obowiązującej uchwały i skierowała sprawę do Sądu Okręgowego w Białymstoku, który podzielił stanowisko prokuratury. Ciekawe czy pociągnięci zostaną do jakiejkolwiek odpowiedzialności radni, którzy głosowali za bezprawną uchwałą. Oj, trzeba patrzeć na ręce tym wszystkim cwaniaczkom, którzy na niczym się nie znają, ale pchają się do władzy.

https://ddb24.pl/artykul/miasto-bialystok-wykluczylo/760993.amp?fbclid=IwAR2cNsndrGo1ORJC6JM2IBRkryjRfInQ2xrlfxzsUN4JhIZiPD0GHwQP6SE

 

45 mln łapówek – akt oskarżenia dla 13 osób

Nie bardzo rozumiem te akty oskarżenia. Gertruda J.-F. już siedzi na ławach oskarżonych w kilku procesach. Jakub Rudnicki też kilka zaliczył. I tak będą się przesiadać z jednej ławy na drugą. A jak to będzie wyglądało na końcu? Załóżmy, że Jakub Rudnicki (zgodził się na podawanie pełnego nazwiska) za reprywatyzację działki Duńczyka na Placu Defilad dostanie wyrok 10 lat. W końcu to największa udokumentowana łapówka, jaką urzędnik przyjął w zamian za swoją decyzję. Za Twardą i Sienną niech dostanie 8 lat, w innych, pomniejszych, po 3 – 4 lata i co dalej? Polska to nie Stany Zjednoczone, gdzie wyroki się sumuje i rekordziści siedzą w więzieniach z perspektywą spędzenia tam 200 albo i więcej lat. Po co sadza się na jednej ławie oskarżonych 13 osób, skoro nie odpowiadają zbiorowo za swoje czyny? Każda z nich ma na swoim koncie inny bagaż przestępstw, a na kontach bankowych inne kwoty łapówek, ponadto każda z nich jest jeszcze zamieszana w inne sprawy, gdzie też brano w łapę. Czy ktoś z nich odpowie indywidualnie za całą swoją karierę zawodową i zostanie rozliczony za wszystkie przekręty, w których brał udział? Obawiam się, że to kolejna pokazówka, z której nic nie wyniknie. Zwróćcie uwagę na ostatni link, ten ze zdjęciem Zbigniewa Ziobry. Chyba najsolidniej opracowany materiał prasowy.

https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/prawnicy-oskarzeni-w-aferze-reprywatyzacyjnej,470042.html

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/afera-reprywatyzacyjna-w-warszawie-kto-z-aktem-oskarzenia/bzrsz1s

https://warszawa.gosc.pl/doc/5845049.13-oskarzonych-37-przestepstw-Reprywatyzacja-po-warszawsku

Zarzuty dla 13 osób, w tym urzędników i radców prawnych! Ziobro o reprywatyzacji w Warszawie

 

10.09.2019.

Raport Komisji Weryfikacyjnej

Jeszcze jeden materiał o zapowiedzianym raporcie Komisji Weryfikacyjnej. Więcej dowiemy się jutro koło południa, podczas konferencji prasowej po głosowaniu na niejawnym posiedzeniu. Konferencja powinna być transmitowana w TVP Info, ale ja zwykle oglądam je na fejsbukowej stronie Sebastiana Kalety. Przynajmniej mam pewność, że obejrzę ją w całości i żadna ważna wiadomość nie przerwie nagle programu.

https://fakty.interia.pl/raporty/raport-afera-reprywatyzacyjna-w-warszawie/aktualnosci/news-raport-ws-reprywatyzacji-liczne-zaniedbania-hanny-gronkiewic,nId,3195676

„Liczne zaniedbania Gronkiewicz-Waltz i jej zastępców”. Raport prac komisji weryfikacyjnej

 

Rusza kolejny duży proces w sprawie reprywatyzacji

Sąd Okręgowy w Warszawie wyznaczył termin nowej, tak zwanej dużej rozprawy w związku z reprywatyzacją warszawską. To nie ma związku z opisywanym wcześniej aktem oskarżenia wobec 13 osób, aczkolwiek niektóre nazwiska powtarzają się. Chodzi o reprywatyzację działki na Placu Defilad, tzw. działki Duńczyka, dawny adres Chmielna 70, kamienic na Karowej 14/16, Mokotowskiej 63 i Nowym Świecie 63 oraz dawnego uzdrowiska Salamandra w Kościelisku. Na ławie oskarżonych 22 listopada zasiądą krewni i znajomi zastępcy dyrektora BGN, Jakuba Rudnickiego: on sam, jego matka – mec. Alina D., ojciec – Wojciech R., siostra – Marzena K., kumpel ze szkolnej ławki – Janusz P., mecenas Robert Nowaczyk, który już powrócił do zawodu, były dziekan warszawskiej adwokatury – Grzegorz M. oraz architekt i biegła sądowa.

https://www.polskieradio24.pl/5/1222/Artykul/2363236,Komisja-reprywatyzacyjna-uchylono-dwie-decyzje-prezydenta-Warszawy

 

Aferzysta musi odejść

Fakt powrócił do skandalicznej reprywatyzacji kamienicy przy Marymonckiej 40, która została wydana w zarząd ludziom przedstawiającym się jako spadkobiercy, którzy od 2005 r. nie mając żadnej podstawy prawnej twierdzą, że są właścicielami i pobierają czynsze, przeciwko czemu buntują się lokatorzy. Konflikt od lat przybiera na sile. Tymczasem dyrektor Zakładu Gospodarowania na Bielanach, Edmund Świderski, były radny PiS, który oddał 13 lat temu należącą do miasta kamienicę, mimo że nie zostały uchylone wcześniejsze decyzje komunalizacyjne, a procedura reprywatyzacyjna nie została nawet wszczęta, nadal zarządza bielańskimi  nieruchomościami. Od roku raczej zdalnie, bo zaraz po ubiegłorocznych wyborach samorządowych, w których przepadł z kretesem, poszedł na zwolnienie lekarskie i ciągle nie wraca. Poniżej linki do Faktu oraz Gazety Prawnej i artykułu sprzed roku Patryka Słowika o wyroku Sądu Najwyższego z 2010 r. w sprawie Marymonckiej, wyroku, który mógł znacznie ograniczyć zwroty nieruchomości w Warszawie, gdyby profesor prawa Hanna Gronkiewicz Waltz i podlegli jej urzędnicy przestrzegali prawo.

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/warszawa/aferzysta-powinien-odejsc/029zdye#slajd-4

https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1264826,wyrok-sn-w-sprawie-reprywatyzacji-zignorowany-w-stolecznym-ratuszu.html

 

Ratusz wiedział, nie powiedział

Pięć lat temu na Bemowie z wielką pompą otworzono Aleję Sportów Miejskich, gdzie okoliczni mieszkańcy mogą czynnie spędzać wolny czas, integrować się, uprawiając sport. Zaprojektowano nie tylko boiska do siatkówki czy koszykówki, ale także do mało znanych sportów, jak bike polo czy tor do gry w boule. Ludzie mieli mnóstwo pomysłów, by ich Aleja była jeszcze bardziej atrakcyjna. Tymczasem podczas składania projektów do budżetu partycypacyjnego okazało się, że żadnych inwestycji więcej nie będzie, bo do tych terenów są roszczenia. Wiedziano o tym w Ratuszu od 2011 r., a mimo to zainwestowano w cudzą własność prawie 2 mln. Sprawy toczą się w sądzie.

http://tustolica.pl/bloki-zamiast-alei-sportow-miejskich_80159?fbclid=IwAR3KhxkPYLVZcqOHdN90sDigJ-aWNvS1sMfatCUSoBJJ_d5AyqJ81WlQ78c

http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25185099,czy-alei-sportow-miejskich-grozi-reprywatyzacja-skwer-powstal.html

 

11.09.2019.

Specjalna sesja Rady Miasta Warszawy o odszkodowaniach dla lokatorów

To tylko zapowiedzi nadzwyczajnej sesji. Informacje co się działo w Pałacu Kultury podczas burzliwej debaty dopiero w następnych dniach. Tu Sławomir Potapowicz, jeden z dwóch nowych ludzi w Komisji, nieudolnie wyjaśnia dlaczego Ratusz nie może wypłacać odszkodowań. W drugim linku trochę szerzej o pomyśle przedstawionym na ostatniej konferencji prasowej Komisji, żeby zgromadzone dotychczas pieniądze odebrane beneficjentom nieuczciwej reprywatyzacji zabrać Ratuszowi, a wypłatę odszkodowań powierzyć rządowi. Godne to i sprawiedliwe.

https://warszawa.tvp.pl/44350386/11092019

https://niezalezna.pl/287642-wraca-sprawa-ofiar-reprywatyzacji

 

12.09.2019.

Zrewitalizują na śmierć

Jeden z najstarszych na Pradze budynków, róg Okrzei i Sierakowskiego przechodzi gruntowną rewitalizację. O dom wybudowany w latach 1860-1863 przez przemysłowca Karola Juliusza Mintera miłośnicy starych zabytków walczyli przez wiele lat i doprowadzili do wpisania go do rejestru zabytków. I właśnie pod okiem konserwatorów z kamienicy, uwiecznionej m. in. na płótnie przez Juliusza Kossaka, została wydmuszka. Inwestor, należąca do Zygmunta Solorza spółka Port Praski zostawił dwie ściany i kawałek trzeciej. Całe wnętrze, wszystkie stropy rozwalono. Konserwator twierdzi, że były w złym stanie. A chodzi o to, że inwestor chciał przerobić dwupiętrowy dom na sześciopiętrowy hotel. Konserwator zgodził się, żeby dobudowano hotel na tyłach zabytkowej kamienicy, ale front miał zostać zabytkowy. Janusz Korczak pewnie łzy roni, patrząc z góry na to barbarzyństwo. Na przełomie XIX i XX wieku dom był wynajmowany męskiemu gimnazjum, do którego uczęszczał i zdał maturę autor Kajtusia Czarodzieja i Króla Maciusia I. Ale co to obchodzi deweloperów i konserwatorów, którzy zasłaniają się ekspertyzami, że budynek był w złym stanie technicznym.

http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25182678,zabytek-jak-wydmuszka-tak-wyglada-kamienica-w-ktorej-uczyl.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Warszawa_Wyborcza&fbclid=IwAR1jAk5REmA3VK7bxIHN1gRY6qOig9xP5XhOvYKcVzikkudkvrW9Iq3tlL8

 

Spacer śladami oszustów

Sebastian Kaleta dzień przed nadzwyczajną sesją Rady Miasta urządził spacerek po zreprywatyzowanych nieruchomościach. Od słynnej działki Duńczyka na Palcu Defilad, przez Twardą, gdzie niegdyś było najlepsze w stolicy gimnazjum, do symbolicznej kamienicy na Noakowskiego 16, główną siedzibą firmy Feniksa. Wcześniej kamienicę odzyskał mąż urzędującej wówczas prezydent. Po drodze wycieczka minęła Nowogrodzką, a kawałek dalej mieli Poznańską, ale tam nie zajrzeli. A szkoda, bo zobaczyliby, że nadal potrzebna jest pomoc lokatorom, którzy mimo korzystnych dla nich decyzji Komisji, mimo że kamienice rzekomo wróciły do zasobu miejskiego, nadal odczuwają skutki reprywatyzacji. Alicja z Nowogrodzkiej, która była świadkiem na jawnej rozprawie przed Komisją, od dwóch lat drałuje po schodach, bo Feniks postanowił zmienić windę na nowoczesną. Alicja nie jest nastolatką. Urodziła się w czasie wojny. Niedawno wstawiono do szybu nową windę, ale nikt jej nie uruchomił. Administracja twierdzi, że nie może. Bo co? Bo winda jest jednak Feniksa? Do załatwienia jest jeszcze przed Komisją mnóstwo spraw. Samo cofnięcie decyzji to dopiero początek długiej, wyboistej, usłanej minami drogi.

S. Kaleta zorganizował spacer śladami warszawskiej reprywatyzacji

 

13.09.2019

Nadzwyczajna sesja rady Warszawy o odszkodowaniach dla zreprywatyzowanych lokatorów

Rafał Trzaskowski nie miał chyba odwagi spojrzeć w oczy zreprywatyzowanym lokatorom, którzy przyszli na nadzwyczajną sesję, poświęconą odszkodowaniom dla nich, a ściślej braku odszkodowań. Prezydent przysłał Pawła Rabieja, który wstydu nie ma. Kiedy pracował dla Masy z Pruszkowa, był lojalny wobec gangstera, gdy był w Komisji lojalnie głosował za odszkodowaniami dla lokatorów, teraz jako wiceprezydent jest też lojalny i odszkodowań wypłacać nie będzie. Sumienna relacja Interii z awantur na posiedzeniu.

https://fakty.interia.pl/mazowieckie/news-nadzwyczajna-sesja-rady-warszawy-mowiono-o-ofiarach-dzikiej-,nId,3201423

 

Paweł Lisiecki o odszkodowaniach dla lokatorów

Zapowiadany wyżej wywiad z posłem i zastępcą Komisji Weryfikacyjnej, Pawłem Lisieckim o projekcie utworzenia rządowego funduszu reprywatyzacyjnego, który będzie przeznaczony wyłącznie na wypłatę odszkodowań dla ofiar błędnych decyzji reprywatyzacyjnych.

https://www.portalsamorzadowy.pl/polityka-i-spoleczenstwo/dzika-reprywatyzacja-warszawski-ratusz-blokuje-wyplate-odszkodowan,131888.html

 

Diagnoza choroby reprywatyzacyjnej według Jana Śpiewaka

Czasami nazywam warszawską reprywatyzację okupacją miasta przez wrogie wojsko. Bo faktycznie tak masowe wysiedlenia jak miało to miejsce w Warszawie nie zdarzają się w czasach pokoju w demokratycznym kraju. Najpierw mówiono o 20 tysiącach ludzi wyrzuconych z mieszkań, w których mieszkali, w które inwestowali, które utrzymywali przez pól wieku albo dłużej. Potem padała liczba 40 tysięcy, teraz już mówi się o 60 tysiącach wypędzonych, a ile było faktycznie poszkodowanych, tego nie sposób chyba zliczyć. Janek Śpiewak chyba jednak trafniej nazwał zjawisko reprywatyzacji. Porównał je do feudalizmu, który de facto był niewolnictwem. Świetny wywiad!

Jan Śpiewak – Mamy do czynienia z refeudalizacją

 

14.09.2019.

Marcin Bajko bez odszkodowania

To trzeba mieć tupet! Zamiast się cieszyć, że razem ze swoimi kolegami i podwładnymi nie zaliczył jeszcze wrocławskiego aresztu, będzie walczył o odszkodowanie za zwolnienie z pracy w Ratuszu.

http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25189745,reprywatyzacja-w-warszawie-marcin-bajko-bez-odszkodowania.html