Osobisty przegląd prasy od 18 stycznia do 6 lutego 2020.

Wojna, jaką sądy wytoczyły rządowi na szczęście nie dotyczy ofiar przestępstw sądowych. Życie normalnie się toczy, kolejna mafia mieszkaniowa odpowiada za wielomilionowe oszustwa, kolejni aresztowani za łapówki w budownictwie. Normalka.

 

18.01.2020.

Bezduszny burmistrz i policjant z ludzką duszą

Uciekając przed pijaństwem i przemocą domową (rodzina ma założoną niebieską kartę), dwójka młodych ludzi z dwójką malutkich dzieci zajęła pustostan na Grochowskiej. Opuszczone 10 lat temu mieszkanie bez centralnego ogrzewania, z nieużywanym piecem kaflowym, murszało i gniło. Oni je sobie przystosowali do życia, kominiarz sprawdził im przewody kominowe i wentylacyjne, sąsiedzi użyczyli prąd. Wcześniej starali się o mieszkanie socjalne, ale im odmawiano, ponieważ byli dłużnikami. To znaczy nie tyle oni mieli długi, co od momentu uzyskania pełnoletności byli solidarnie odpowiedzialni za długi swoich rodziców. I to wystarczyło, żeby gmina nie widziała powodów, by dać im szansę na samodzielne życie, z dala od ich patologicznych rodziców. Ledwie młoda rodzina uwiła sobie gniazdko, jak wydział lokalowy nasłał na nich policję. Policja jednak kategorycznie odmówiła wyrzucania dzieci zimą na ulicę. Uświadomiła przedstawicieli władz miasta, że to sąd orzeka o eksmisji, a nie urzędnicy i nie policja eksmituje lokatorów, tylko komornik na podstawie prawomocnego wyroku. Brawo policja! Ale wiceburmistrz Pragi Południe, Adam Cieciura, nie poddaje się i zapowiedział wszczęcie procedury odebrania rodzicom dzieci, bo… nie mają odpowiednich warunków mieszkaniowych. Sprytny Cieciura dobrze wie, że w przypadku tej rodziny sąd orzekając o eksmisji musiałby przyznać prawo do lokalu socjalnego. Czekam na odpowiedź Ratusza w sprawie pustostanów. Kto dopuszcza do tego, by przez 10 lat stało puste, nieogrzewane mieszkanie? Ile ich jest w Warszawie i dlaczego, skoro ludzie latami nie mogą się doczekać dachu nad głową? Kto zapłaci za zniszczenia w pustostanach? Sytuacja dojrzała chyba do tego, by przejąć kontrolę nad polityką mieszkaniową miasta.

W drugim linku bardzo ciekawa audycja radiowa, emitowana nieco później, bo 30 stycznia. W programie Elżbiety Uznańskiej w RDC Jest temat o sytuacji młodego małżeństwa, które zajęło pustostan na Grochowie rozmawiają, a właściwie krzyczą na siebie, Piotr Ikonowicz z Ruchu Sprawiedliwości Społecznej i Michał Szweycer, rzecznik prasowy urzędu praskiego.

https://warszawa.naszemiasto.pl/piekny-gest-warszawskiego-policjanta-odmowil-eksmisji/ar/c1-7512149?fbclid=IwAR0gooPq7LLZvtUBdpJYCiOnW23EEY05yCRsfNSr6otnzPtRlTqMK9BZ8tM

Jest sprawa: eksmisja rodziny z pustostanu na Pradze Południe

20.01.2020.

Jan Śpiewak – Jacek Dubois spór osobisty?

Moim skromnym zdaniem spór między aktywistą miejskim Janem Śpiewakiem i adwokatem Jackiem Dubois to nie jest osobista sprawa obu panów, bo w momencie, gdy różnica zdań przenosi się na salę sądową do wydziału karnego, to jest sprawa poważna. A spór pozornie jest banalny, natury leksykalnej. Panu mecenasowi nie podoba się słowo „dzika” w połączeniu ze słowem „reprywatyzacja”. Według mnie słowo „dzika” jest niewłaściwe w odniesieniu do grabieży jaka miała/ma miejsce w Warszawie. Dziki świat ma swoje zasady i nażarty lew nigdy nie skrzywdzi gazeli, która może bezpiecznie przejść koło nosa króla zwierząt. W przypadku reprywatyzacji nie ma granicy nasycenia i dlatego jest ona złodziejska, a nie jakaś dzika. Nie wdając się jednak w semantykę, w tym sporze chodzi o to, że Jan Śpiewak uważa, iż kancelaria pana mecenasa bierze udział w reprywatyzacji. A jak nie bierze, skoro radca prawny Zofia Gajewska z kancelarii Pociej, Dubois Kosińska-Kozak broni wadliwych prawnie decyzji reprywatyzacyjnych Ratusza zarówno przed Komisją weryfikacyjną, jak i Wojewódzkim Sądem Administracyjnym. To już chyba 23. pozew przeciwko Jankowi.

https://polskieradio24.pl/5/1222/Artykul/2439012,Powazny-zatarg-na-tle-osobistym-Spiewak-zlozyl-zawiadomienie-ws-mec-Dubois

 

Sebastian Kaleta o boisku liceum Kopernika

Zapowiedź pierwszego od blisko roku jawnego posiedzenia Komisji weryfikacyjnej, po raz pierwszy pod przewodnictwem Sebastiana Kalety. Sprawa absolutnie skandaliczna. Urzędnicy dzielnicy Wola oddali deweloperowi, który kupił roszczenia do gruntu od spadkobierców przedwojennych właścicieli, oddali mu boisko prestiżowego liceum im. Mikołaja Kopernika, do którego dostęp jest tylko przez szkołę. Deweloper zamierza wybudować tam apartamentowiec, a dojazd do niego zrobić przez ogródek jordanowski. Więcej szczegółów już po rozprawie przed Komisją.

https://www.portalsamorzadowy.pl/polityka-i-spoleczenstwo/kaleta-w-przyszlym-tygodniu-rozprawa-komisji-weryfikacyjnej-dot-zwrotu-boiska-szkolnego-na-woli,146983.html

 

Krewni i znajomi mec. Nowaczyka muszą zwrócić kolejne 5 mln nienależnych odszkodowań

Podczas posiedzenia niejawnego Komisji znowu uchylono decyzje Ratusza, na mocy których wypłacono ponad 5 mln zł odszkodowań siostrze adwokata, Roberta NowaczykaMarzenie K. oraz jego przyjacielowi – Januszowi P. Majątek na Bródnie, przy dzisiejszej ulicy Borzymowskiej, został zakupiony w 1942 r. Akt sporządził niemiecki notariusz i w świetle powojennego prawa był on nieważny, bo w grę prawdopodobnie wchodziła kolaboracja z okupantem. Tego jednak nikt nie sprawdzał, a kupno roszczeń podwładni Marcina Bajko uznali za zakup w dobrej wierze i wypłacono kolejną transzę. W sumie, jak poinformował Sebastian Kaleta klienci mec. Nowaczyka zarobili na Borzymowskiej około 30 mln. zł.

https://tvp.info/46275044/komisja-weryfikacyjna-uchylila-5-mln-zl-odszkodowan-za-nieruchomosci-przy-ul-borzymowskiej-wieszwiecej

 

Pierwszy odcinek programu Kasta

W cyklu programów o bezprawiu w majestacie prawa Miłosz Kłeczek przedstawia bulwersujące orzeczenia sądowe, odsłania kulisy powiązań sędziów z miejscowym establishmentem, dla którego nadzwyczajna kasta potrafi być łaskawa i hojna, za nic mając zwykłego obywatela. W pierwszym odcinku historia rodziny z szóstką dzieci i siódmym w drodze, która wskutek manipulacji spółdzielni mieszkaniowej Pojezierze utraciła 60-metrowe własnościowe mieszkanie w centrum Olsztyna. Na ich miejsce wprowadziła się córka głównej księgowej spółdzielni. Prezes zapewniał, że to czysty przypadek, a prokurator mu uwierzył. Po latach jednak pan prezes usłyszał 20 zarzutów i spędził w areszcie 8 miesięcy. Sąd przyznał mu odszkodowanie 1,8 mln zł, bo nie udowodniono mu żadnych przestępstw. Kradzież pod patronatem tegoż prezesa została wyceniona na 22 tys., podczas gdy realna wartość mieszkania wynosi 250 tys. Piękne jest tłumaczenie rzecznika prasowego sądu, dlaczego nie przyznano odszkodowania za mieszkanie. Bo rozpatrywano tylko zwaloryzowaną wartość wkładu budowlanego. My znamy te numery, ale nie wszystkie. Warto oglądać, żeby wiedzieć czego się spodziewać, idąc do sądu.

 

21.01.2020.

WSA oddaje kamienicę na Kredytowej klientom mecenasa Stachury

Kolejny skandaliczny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w związku z reprywatyzacją kamienicy na Kredytowej 6, którą odzyskał mecenas Jan Stachura dla swoich stałych kooperantów, Marii Trzcińskiej i Zbigniewa Niebrzydowskiego. Beneficjenci decyzji Ratusza kupili roszczenia za 1,5 proc. wartości kamienicy, a Komisja znalazła testament przedwojennej współwłaścicielki, wedle którego jeśli coś się komuś należy z majątku Glassów, to Skarbowi Państwa. Sąd jednak zarzucił Komisji, że nie przeprowadziła do końca ustaleń, nie wydała ostatecznej decyzji tylko skierowała sprawę do Ratusza, do ponownego zbadania, a przecież ma uprawnienia prokuratorskie, których nie posiada Ratusz. Niezawisły w rozumowaniu sąd nie zauważył, że prokurator nie ma uprawnień do wydawania wyroków ani podejmowania ostatecznych decyzji. Jest tylko oskarżycielem. Toteż Komisja wskazała tylko na błędy formalne, popełnione w procesie reprywatyzacyjnym przez urzędników Biura Gospodarowania Nieruchomościami i prezydent Warszawy. Sąd miał obowiązek merytorycznie rozpatrzyć sprawę, a skupił się na krytykowaniu Komisji i ustawodawcy, który ją powołał.

https://polskieradio24.pl/5/1222/Artykul/2440066,Nieruchomosc-przy-Kredytowej-6-Uchylona-decyzja-Komisji-Weryfikacyjnej

http://bip.warszawa.wsa.gov.pl/998/komunikat-w-sprawie-dotyczacej-skarg-na-decyzje-komisji-weryfikacyjnej-dot-ul-kredytowej-6.html

 

Zatrzymano byłego prezesa firmy budowlanej, w tle znowu Karaiby

Bardzo tajemniczo brzmią wszystkie komunikaty o ostatnich aresztowaniach. Wrocławska prokuratura nie podaje nawet inicjałów osób zaplątanych w korupcję i reprywatyzację, ani adresów nieruchomości, które przejmowali. Wiele wskazuje na to, że może chodzić m. in. o reprywatyzację boiska szkolnego przy liceum im. Mikołaja Kopernika na warszawskiej Woli, któremu poświęcone było ostatnie jawne posiedzenie Komisji weryfikacyjnej. Ale to tylko spekulacje. Sprawa jest z pewnością rozwojowa, a wrocławscy prokuratorzy coraz głębiej zaglądają w mafijne struktury warszawskiej reprywatyzacji.

https://polskieradio24.pl/5/1222/Artykul/2439640,Fikcyjne-faktury-Pranie-pieniedzy-CBA-zatrzymalo-bylego-prezesa-firmy-budowlanej

http://centrumprasowe.pap.pl/cp/pl/news/info/152968,14,cba-byly-prezes-firmy-budowlanej-z-warszawy-zatrzymany-przez-cba-(komunikat)

 

Trzech notariuszy przed sądem

Działali jak mafia mieszkaniowa nie tylko w Trójmieście. W latach 2010 – 2017 wyłudzili mieszkania warte ok. 10 mln. zł, oszukując ponad 50 osób. Na ławie oskarżonych zasiadło 7 osób, w tym trójka notariuszy, którzy z oszukiwania i okradania bliźnich uczynili dochodowy biznes. Wyszukiwali ludzi w trudnej sytuacji, chorych, zaplątanych w spirale długów i niczym aniołowie mamili pomocą. Takich zorganizowanych grup przestępczych jest w Polsce wiele, zgłoszeń do prokuratur – multum, a jednak wykrywalność i ścigalność tego typu przestępstw jest bliska zeru. Ja upatruję w tym konsekwencje prywatyzacji i reprywatyzacji. Skoro inni mogli za psi grosz wejść w posiadanie nieruchomości wartych wiele milionów, to dlaczego nie próbować tego samego schematu na innych polach? Organa Państwa znowu zawodzą, ale może ta jaskółka przyniesie zwrot akcji i prokuratorzy zaczną odróżniać zwykłe transakcje przeniesienia praw własności od ohydnych wyłudzeń. I zaczną wreszcie ścigać swoich kolegów po fachu, nieuczciwych notariuszy, bez których zarówno reprywatyzacja, jak i lichwa mieszkaniowa nie byłyby możliwe.

https://dziennikbaltycki.pl/trzej-notariusze-przed-sad-razem-z-czworka-innych-oskarzonych-dzialali-jak-mafia-mieszkaniowa/ar/c1-14726712?fbclid=IwAR2-UggfRTvpumpyCFeyjpKV6uaH9yu0NUbiRq9kWcwmvPM8rREuzwOS8Hs

 

22.01.2020.

Jak w Łodzi wyłudzano kamienice

I znowu prawnik w jednej z głównych ról przy przejmowaniu cennych nieruchomości. Metoda znana i w Warszawie. W ten sam sposób spółka 2C Partners weszła w posiadanie kamienicy na Tynieckiej, a prawdopodobnie także na Wilczej. Sfałszowano testament, ale nim prokuratura stwierdziła fałszerstwo, zrobiono nieodwracalne skutki prawne i do dzisiaj mieszkańcy walczą z kolejnymi spółkami, które rzekomo nabyły nieruchomość w „dobrej wierze”. W Łodzi mieszkańcom udało się uniemożliwić przejęcie kamienicy, a cała szajka stanęła właśnie przed sądem. Wśród oskarżonych – adwokat. Ten zawód w ogóle zszedł na psy, choć pewnie psy się na mnie obrażą za takie pomówienia, bo obce są im wszelkie krętactwa i fałszerstwa.

https://dzienniklodzki.pl/afera-w-lodzi-szajka-oszustow-chciala-wyludzic-cenne-kamienice-adwokat-wsrod-oskarzonych/ar/c1-14729516

 

23.01.2020.

RODOS – alternatywa dla zreprywatyzowanych

Podobno już kilkadziesiąt tysięcy Polaków mieszka na stałe w miejskich ogródkach działkowych, w których z zasady mieszkać nie wolno. Bardzo mi się spodobała ta nazwa: RODOS – Rodzinne Ogródki Działkowe Otoczone Siatką. Znam kilka rodzin, które po reprywatyzacji i eksmisji na bruk wylądowały na kilka lat w altankach działkowych. Niedawno rozmawialiśmy z Krzysztofem Wołodźko i Janem Śpiewakiem o reprywatyzacji i problemach w mieszkalnictwie i przy okazji Krzysztof zapytał nas jak to było w PRLu. Janek się uśmiał i powiedział, że go nie było na świecie, ale wie, że był Jarocin, ja opowiadałam o moralności i o tym, że nie mieliśmy problemów z odróżnieniem co jest prawe, a co lewe, a dzisiaj pogubiliśmy się w kryteriach moralnych. Zapomniałam natomiast powiedzieć o eksmisjach. To było niezwykle rzadkie zjawisko i trzeba się było bardzo postarać, żeby człowieka wyrzucono z mieszkania. Ale co najciekawsze – nie istniało w ogóle zjawisko eksmisji na bruk! Eksmitowani (przeważnie z powodu uciążliwości dla sąsiadów) dostawali mieszkania o gorszym standardzie, na peryferiach miast, ale wygonienie człowieka na ulicę było niezgodne z doktryną socjalistycznego państwa. Tymczasem demokracji bezdomność nie przeszkadza. Ciekawy tekst.

https://finanse.wp.pl/kilkadziesiat-tysiecy-polakow-mieszka-na-dzialkach-sporo-ryzykuja-ale-nie-maja-wyjscia-6470826399131777a?fbclid=IwAR26akRL0gjFKmXU0MokMyLGheEGPzGde-HroIdjXlCoz-bnMUmRg-BfXHs

 

Betonoza w polskich miastach i miasteczkach

Prezes warszawskiego stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, Jan Mencwel, na tropie zjawiska, które nazwał betonozą. Tym razem zainteresował się parkiem w Janowie Podlaskim, który został zdewastowany jesienią ubiegłego roku. Śniło mi się niedawno, że jestem w bardzo wysokich górach, może Himalajach, siedzę na skalnej półce, nogi mi zwisają nad przepastną przepaścią, za plecami mam pionową ścianę, obok też gładkie pionowe skały i nagle odkrywam, że cała półka jest pokryta czerwoną kostką bauma. Zastanawiałam się, w tym śnie, skąd się to świństwo tam wzięło i po co. Nawet do snów potrafi się przedostać ten betonowy twór, który pokrywa coraz więcej przestrzeni w miastach i miasteczkach, bo przyjęło się uważać, że tak jest nowocześniej. W parku w Janowie Podlaskim, gdzie mają powstać betonowe alejki, a w centralnym punkcie fontanna z końmi, bo to przecież chluba miasteczka, ze 140 drzew, które filtrowały powietrze i dawały cień, wycięto 96. Czas zatrzymać to szaleństwo  – nawołuje Mencwel.

https://www.dziennikwschodni.pl/biala-podlaska/betonoza-w-centrach-miast-i-miasteczek-przyklady-z-wojewodztwa-lubelskiego-sa-spektakularne,n,1000258804.html

 

Kredyt mieszkaniowy jako inkubator bańki cenowej

Trzy teksty o sytuacji na rynku nieruchomości, w tym dwa z portalu Polskiego Radia tylko o budownictwie mieszkaniowym. „Na polskim rynku mieszkaniowym występują idealne warunki inkubacyjne dla narastania bańki cenowej” – napisano w jednym z artykułów. W ubiegłym roku padł rekord przyznanych kredytów mieszkaniowych od czasu boomu spowodowanego łatwymi kredytami hipotecznymi we frankach szwajcarskich w latach 2007-2008. Wartość ubiegłorocznych kredytów na cele mieszkaniowe to 65 mld zł, z tym, że nie wszystkie były brane po to, żeby zamieszkać w nowych mieszkaniach. Na wyżyłowane ceny mieszkań mają duży wpływ tzw. transakcje flippowe, jak eksperci elegancko  nazywają zwykłą spekulację. Bo właśnie szybki i łatwy zarobek w obrocie nieruchomościami zwiększa popyt i dyktuje ceny. Bańki jednak mają to do siebie, że łatwo pękają, a wtedy pryskają marzenia o zyskach.

https://www.polskieradio24.pl/42/259/Artykul/2440816,Jak-wlasne-M-to-zazwyczaj-na-kredyt-Mieszkaniowy-boom-okupiony-dlugami

https://polskieradio24.pl/42/259/Artykul/2442143,Rynek-mieszkan-Od-boomu-do-banki-cenowej-Eksperci-ostrzegaja

https://www.propertynews.pl/biura/warszawa-atrakcyjna-nie-tylko-dla-duzych-graczy-szanse-na-okazje-cenowe-beda-jednak-coraz-mniejsze,79343.html

 

24.01.2020.

Polityka wkroczyła do Sądu Najwyższego

Sędziowie trzech izb Sądu Najwyższego pod przewodnictwem Małgorzaty Gersdorf orzekli, że ich koledzy z izby dyscyplinarnej nie są sędziami i nie mają prawa orzekać. Następnego dnia oburzony premier Mateusz Morawiecki zapowiedział wystąpienie do Trybunału Konstytucyjnego o pilne zajęcie stanowiska w tej sprawie i orzeczenie czy SN ma takie uprawnienia, by orzekać kto jest, a kto nie jest powołany do wykonywania zawodu sędziego. Według portalu Onet zadanie takiego pytania powinno być powodem dymisji premiera. A mówią, że kto pyta nie błądzi. Według mnie, skazanej dwoma prawomocnymi wyrokami na zagładę, nadzwyczajna kasta zwyczajnie omija prawo i usiłuje przejąć kontrolę nad całym państwem. Dotychczas w imię własnych, partykularnych interesów uderzała tylko w takie szaraczki jak ja. Teraz ma czego bronić, tzw. niezawisłości, czyli braku odpowiedzialności za sądowe błędy. Od kiedy to Sąd Najwyższy ustanawia prawo w Polsce? Owszem, orzeczenia tego sądu są wykładnią prawa, ale nie mają mocy by to prawo zmieniać, ani orzekać, czy coś jest zgodne czy nie z Konstytucją.

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/byly-prezes-tk-o-wniosku-premiera-skandal-powod-do-dymisji/352z47s?utm_source=www.facebook.com_viasg_wiadomosci&utm_medium=social&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2

 

25.01.2020.

Opinie męża i byłego męża

Dalszy ciąg awantury rozpoczętej przez prezes SN, Małgorzatę Gersdorf. Jedno trzeba oddać pani profesor: podziwiać należy kobiety, które potrafią rozwodzić się z klasą i zachować na zawsze przyjaźń byłych partnerów. Mama jednej z moich koleżanek wielokrotnie wychodziła za mąż, a nie mogąc znaleźć szczęścia, jakiego zaznała w pierwszym małżeństwie, z ojcem mojej koleżanki, który zmarł nagle w kwiecie wieku, szybko się rozwodziła. Potem bardzo lubiła gościć przy wigilijnym stole wszystkich swoich byłych, a moja koleżanka wspominała, że to zawsze były najmilsze święta, panowała świetna atmosfera, a panowie prześcigali się w imponowaniu byłej żonie, opowiadając ciekawe historie, jakie im się nagromadziły przez rok. Tak się rozstają z mężami kobiety z klasą. Tu obaj mężowie pani prezes stanęli na wysokości zadania, broniąc jej honoru, racji i interesów.

https://m.niezalezna.pl/307688-krytykuja-reforme-sadow-kim-sa-niezalezni-eksperci-maz-i-byly-maz-gersdorf?fbclid=IwAR0aFL1ImeYRNe04buUr6Q2Z_zoc4yWkKO3jFR8n9kaDCkSNjtGkuYrSyqw

 

27.01.2020.

Jak nieboszczyk udziały sprzedawał

Tej reprywatyzacji nic chyba nie przebije. Otóż pan Szenfeld, który zmarł w 1974 r., nagle wstał z grobu i zadzwonił domofonem do mieszkania spadkobierczyni swojego wspólnika sprzed wojny, z którym wybudował przepiękną secesyjną kamienicę u zbiegu Pięknej i Koszykowej. Kamienica została całkowicie zburzona w czasie wojny, ale został plac, w którym miał przecież swoje udziały. Pan Szenfeld wyjaśnił, że przeżył,ma się świetnie, mieszka na Ukrainie i przyjechał z propozycją sprzedaży swoich udziałów. Zaproponował swojego notariusza w Kielcach, gdzie szybko sporządzono stosowny akt. Prokuratorzy szukali potem pana Szenfelda na Ukrainie, ale zapadł się pod ziemię. Pewnie wrócił do swojego grobu. W międzyczasie zapadła decyzja o zwrocie gruntu i nim Komisja zajęła się tą reprywatyzacją, powstał trumienny biurowiec, cały czarny. Komisja weryfikacyjna cofnęła decyzję Ratusza o zwrocie nieruchomości i biurowiec powinien trafić do miasta. Miasto jednak razem z beneficjentką decyzji zwrotowej zaskarżyło postanowienie Komisji. Tym razem nawet Wojewódzki Sąd Administracyjny, który zwykle pastwi się nad argumentacją Komisji, tym razem odrzucił obie skargi i uznał, że decyzja Ratusza zapadła jednak z rażącym naruszeniem prawa. Brawo zdrowy rozsądek!

https://tvn24.pl/tvnwarszawa/najnowsze/warszawa-piekna-49-sad-administracyjny-oddalil-skargi-na-decyzje-komisji-reprywatyzacyjnej-3395484

http://bip.warszawa.wsa.gov.pl/1001/komunikat-w-sprawie-dotyczacej-skarg-na-decyzje-komisji-weryfikacyjnej-dot-ul-pieknej-49.html

 

28.01.2020.

Weryfikacja zwrotu boiska Liceum im. Mikołaja Kopernika

Po raz pierwszy od blisko roku Komisja weryfikacyjna zebrała się na jawnym posiedzeniu, które było transmitowane w internecie i częściowo w telewizji. Muszę przyznać, że przeprowadzono je bardzo fachowo, zaproszono na przesłuchania właściwych ludzi i zadawano im pytania, świadczące o dużej wiedzy w temacie prawie wszystkich ministrów ze speckomisji. Pojawił się wątek aresztowanego byłego burmistrza Włoch Artura W., który też chyba maczał paluchy w tej reprywatyzacji gdy był wiceburmistrzem Woli. Obszernie na ten temat w linku TVP Info. Największe jednak wrażenie zrobiło przesłuchanie byłego dyrektora Biura Architektury i Planowania Przestrzennego, Marka Mikosa, który negatywnie zaopiniował pomysł doprowadzenia drogi dojazdowej do planowanego na boisku szkolnym apartamentowca i przekreślił plany zabudowy działki, którą zabrano szkole. A jednak podczas tzw. zespołu koordynacyjnego, nieformalnego ciała, które raz w tygodniu spotykało się w zmiennym składzie z Hanną Gronkiewicz Waltz, opinia została zmieniona. Kto wpadł na pomysł, by pozbawić młodzież boiska, a przy okazji zniszczyć Ogród Jordanowski? Marek Mikos zasłaniał się niepamięcią. Jeśli Komisja nie wykryje komu tak bardzo zależało, by zrobić dobrze deweloperowi, to zrobi to z pewnością Prokuratura Apelacyjna we Wrocławiu, która bada m. in. reprywatyzację szkolnego boiska elitarnego, dwujęzycznego liceum, wydającego europejskie matury.

https://tvn24.pl/tvnwarszawa/wola/warszawa-komisja-reprywatyzacyjna-bada-zwrot-boiska-na-woli-i-wzywa-hanne-gronkiewicz-waltz-3482797

https://www.tvp.info/46395400/byly-burmistrz-wloch-chcial-przyspieszenia-zwrotu-boiska

Komisja weryfikacyjna bada reprywatyzację adresu Bema 76

 

Gronkiewicz Waltz i Wojciechowicz przed Komisję?

Właśnie podczas przesłuchania Marka Mikosa podczas posiedzenia Komisji weryfikacyjnej min. Łukasz Kondratko zgłosił wniosek, by wezwać na następne posiedzenie Komisji Hannę Gronkiewicz Waltz i Jacka Wojciechowicza, byłego wiceprezydenta, który był odpowiedzialny m. in. za planowanie przestrzenne w stolicy. Wojciechowicz już był przesłuchiwany przez Komisję. Żartowniś, myślał, że dostał zaproszenie do programu jaka to melodia, a tu się okazuje, że to milion w rozumie. Patryk Jaki szybko sprowadził go na ziemię, przypominając, że chodzi nie o milion, ale o miliard ukradziony z kasy Warszawy. Głosowanie nad wnioskiem odbyło się po zakończeniu przesłuchań i postanowiono, że była pani prezydent wraz z byłym wiceprezydentem mają się stawić przed Komisją. To dopiero będzie przedstawienie!

https://polskieradio24.pl/5/1222/Artykul/2444484,Komisja-weryfikacyjna-chce-przesluchac-GronkiewiczWaltz-W-tle-sprawa-Artura-W

 

Koszmar najemców, a dla kamieniczników raj

Rynek mieszkaniowy w okresie międzywojennym. To skrót obszernej analizy przeprowadzonej przez ekspertów z portalu RynekPierwotny.pl na temat wynajmu mieszkań w okresie międzywojennym. Znamy z opisów m. in. Filipa Springera w książce „13 pięter„, czy Roberta NowakaPowstanie z ruin„, w jakich warunkach gnieździli się warszawiacy przed wojną, zwłaszcza ci ubożsi. Ale ciekawe, że w latach 20. ub. wieku wydatki na czynsz i media stanowiły w budżetach rodzinnych 40 proc. mniej niż obecnie. Potem te ceny najmu rosły, ale aż do wojny nie przebiły dzisiejszych. Ciekawy tekst, a u źródła pewnie jeszcze ciekawszy.

https://forsal.pl/nieruchomosci/aktualnosci/artykuly/1450665,ii-rp-koszmar-lokatorow-i-raj-kamienicznikow.html

 

29.01.2020.

Kolejne areszty dla urzędników, handlarza roszczeniami i dewelopera

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało kolejnego dewelopera, kolejnego urzędnika warszawskiego Ratusza, kolejnego radcę prawnego i kolejnego handlarza roszczeniami i ani CBA, ani prokuratorzy nie zdradzają o którą nieruchomość chodzi, nie podają też inicjałów sprawców kolejnego przekrętu reprywatyzacyjnego. Musi mieć to związek z interesami Artura W., byłego burmistrza Włoch, a być może także boiska Liceum im. Mikołaja Kopernika na Bema. Z czasem pewnie dowiemy się więcej.

https://www.tvp.info/46408347/nowe-zatrzymania-w-zwiazku-z-reprywatyzacja-burmistrz-wloch-uslyszy-zarzut

https://www.wnp.pl/parlamentarny/spoleczenstwo/wroclaw-zarzuty-korupcyjne-dla-kolejnej-osoby-podejrzanej-w-sledztwie-dot-stolecznych-reprywatyzacji,52994.html

Warszawa. Były burmistrz Włoch ma usłyszeć zarzuty ws. reprywatyzacji

 

30.01.2020.

Demonstracja w obronie reformy sądów

Podobno przed Trybunałem Konstytucyjnym było ponad 20 tys. ludzi. Najliczniejszą grupę stanowili pokrzywdzeni przez wymiar sprawiedliwości, który ja nazywam bezmiarem niesprawiedliwości. Tu zapowiedź demonstracji i cele, dla których postanowiono się spotkać. Główne hasło: „By obywatele byli równi wobec prawa, w tym również sędziowie z Sądu Najwyższego i ze wszystkich innych sądów”. Ale chodzi przede wszystkim o to, by ponosili odpowiedzialność za orzekane wyroki, by w razie błędu miał kto im uświadomić, że złamali prawo. Adam Borowski, który był organizatorem demonstracji, zapowiada, że jego środowisko nie ugnie się i będzie popierało do końca przeprowadzane reformy sądownictwa.

https://niezalezna.pl/308531-demonstracja-w-obronie-reformy-sadow-borowski-dla-niezaleznapl-walka-do-ostatniego-dnia?fbclid=IwAR2gOryjTOexNnio1owHQKMAdQkQaKyIVhv0pmEyVpF9PdXDyXF7jr4Z8bM

 

3.02.2020.

Niemka odzyskała kamienicę w Olsztynie

Kolejna podejrzana reprywatyzacja, tym razem w Olsztynie i bardzo dziwna interpelacja posłanki PiS, Iwony Arent. Obywatelka Niemiec polskiego pochodzenia, która wyjechała z naszego kraju w 1981 r. upomniała się się o kamienicę w centrum Olsztyna i w ubiegłym roku sąd orzekł, że jej się należy. Przerabialiśmy to przy okazji Agnes Trawny, która też zostawiła dom rodzinny w Polsce, w miejscowości Narty i wyjechała do Niemiec, gdzie wzięła odszkodowanie za mienie pozostawione w kraju przodków, a potem postanowiła jedna odzyskać dom, w którym od lat mieszkała rodzina. Rodzinę wygoniła, dom zburzyła, a potem zaczęła się domagać odszkodowania za ugory, które gmina śmiała rozparcelować i sprzedać na działki. Tu nowa właścicielka twierdzi, że nie zamierza robić krzywdy lokatorom, ale ich umowy straciły ważność. I ma rację, bo to problem władz Olsztyna. Ci ludzie nie zamieszkali w opuszczonej kamienicy na dziko. Wszyscy mieli podpisane umowy najmu z Miastem i to Miasto ma obowiązek zapewnić im lokale zamienne. A czy miasto policzyło koszty utrzymania przez blisko 40 lat pozostawionej kamienicy? Czy policzyło wszystkie naprawy, które były konieczne, by dom się nie zawalił? Czy broniło przed sądem kamienicy, którą zarządzało przez tyle lat? A może będzie jak w Warszawie, że podatnik będzie musiał jeszcze zapłacić odszkodowanie za utracone zyski w ciągu ostatnich 10 lat, bo reszta tej pani się przedawniła.

https://wiadomosci.wp.pl/niemka-odzyskala-kamienice-w-olsztynie-mieszkancy-boja-sie-ze-straca-mieszkania-6473551478511745a

 

WSA uznał, że Marszałkowska 43 należy się Katarzynie Smoladze

Kolejna skandaliczna decyzja Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Chodzi o zaginiony testament, cudem odnaleziony w walizce na strychu domu we Francji. Testament nie jest notarialny i nie został spisany przez testatorkę, a jedynie podyktowany tuż przed śmiercią w obecności jeszcze jednego świadka. Na jego podstawie dwie Francuzki odzyskały piękną kamienicę na Marszałkowskiej, a że jej nie potrzebowały, więc zaraz ją sprzedały bratu Jakuba Rudnickiego, autora ponad 1500 decyzji, na mocy których nieruchomości warte miliony trafiły w ręce handlarzy roszczeniami i innych spekulantów. Koniec końców kamienica trafiła do Katarzyny Smolagi. Sąd nie zajmował się dziwnym testamentem spisanym przez samotną starszą panią, która musiała być jasnowidzem, skoro przewidziała upadek komunizmu i zapisała kamienicę obcej osobie, a ten dziwny testament zawędrował aż do Francji, tylko zajął się ekwiwalentnością ceny, jaką zapłaciła biedna pani Smolaga za kamienicę. Biedna, bo już w drugim sądzie jęczy, jaki to los jest dla nie niesprawiedliwy, ona jest taka dobra dla psów, kotów i ludzi, a chcą jej zabrać kamieniczkę. Podobne cyrki widziałam w sądzie na Marszałkowskiej, gdzie przystąpiła do sprawy o odszkodowania dla lokatorów i razem z miastem, z miłości do bliźniego, walczy, by nie wypłacono lokatorom nadpłat czynszowych. Ciąg dalszy przedstawienia w Naczelnym Sądzie Administracyjnym, do którego z pewnością odwoła się Komisja.

http://bip.warszawa.wsa.gov.pl/1001/komunikat-w-sprawie-dotyczacej-skarg-na-decyzje-komisji-weryfikacyjnej-dot-ul-pieknej-49.html

https://www.tvp.info/46480488/sad-uchylil-postanowienia-komisji-weryfikacyjnej-ws-reprywatyzacji

https://www.polskieradio24.pl/5/1222/Artykul/2447933,Reprywatyzacja-Marszalkowskiej-43-Sad-zdecydowal-ws-nieruchomosci-i-gruntu

 

4.02.2020.

100 tys. łapówki dla sędziego

Interes miał być korzystny dla obu stron. Były już prezes Sądu Okręgowego w Przemyślu zażądał 100 tys. zł za wydanie korzystnego wyroku w sprawie o zapłatę wierzytelności w niebagatelnej kwocie, 2 mln. zł. Sędzia wiedział, że niczym nie ryzykuje, bowiem sprawa była przedawniona, o czym dłużnik nie miał pojęcia. Z łapówką czy bez, należało pozew o zapłatę oddalić. Proces odbył się w lutym 2018 r. O sprawie dowiedział się zastępca prokuratora generalnego, Bogdan Święczkowski i po przeprowadzeniu dochodzenia pod koniec października 2019 r. skierował do Sądu Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Warszawie wniosek o wyrażenie zgody na aresztowanie sędziego i pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej. Sąd wniosek uwzględnił, ale wyrok nie był prawomocny. Sędzia Marek Z. odwołał się od tego orzeczenia. Termin kolejnego posiedzenia w tej sprawie, tym razem w Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, wyznaczono na 5 marca 2020 roku. I znowu totalna opozycja będzie pewnie miała okazję zabrać głos w sprawie braku legitymacji sędziów tej izby.

https://niezalezna.pl/309282-100-tys-lapowki-za-korzystny-wyrok-bulwersujaca-sprawa-z-udzialem-bylego-prezesa-sadu?fbclid=IwAR0ZMhWScShyDBZdnNDsh5lps3k-RJSF2KgFzaIBbonhJqsJSTrPIaXpIYE

 

5.02.2020.

WSA utrzymał decyzje Komisji w sprawie Mokotowskiej 39 i Krakowskiego Przedmieścia 35

Wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w sprawie skarg na decyzje Komisji weryfikacyjnej zapadają w kratkę. Raz Komisja mieszana jest z błotem, sędziowie za punkt honoru stawiają sobie wytknięcie błędów dyletantów z Komisji, a następnym razem okazuje się, że jednak słusznie Komisja unieważniła decyzję Ratusza w sprawie zwrotu nieruchomości. Kamień spadł mi z serca, kiedy przeczytałam uzasadnienie. Kilkanaście już lat temu byłam bardzo zaangażowana w walkę o tę kamienicę w prestiżowym miejscu stolicy, którą „odzyskał” Marek Mossakowski i pastwił się nad rdzennymi mieszkańcami. To tam w 2008 r. ustalił stawkę czynszu na 100 zł za metr, już po tym, jak odłączył centralne ogrzewanie, wodę, gaz i prąd w mieszkaniach. Ponieważ nigdy nie byliśmy stroną w postępowaniach reprywatyzacyjnych, więc mogliśmy jedynie domniemywać, że słynny kolekcjoner kamienic psim swędem wszedł w posiadanie, tak jak zresztą innych swoich dóbr. Sytuacja prawna tej nieruchomości była jednak zupełnie nietypowa. Otóż przedwojenni właściciele otrzymali w 1949 r promesę uzyskania prawa własności czasowej do gruntu i pozwolenie na budowę, ale się z niej nie wywiązali. Biuro Odbudowy Stolicy nałożyło na dawnych właścicieli obowiązek odbudowy kamienicy w ciągu 5 lat. Ponieważ nie wywiązali się z tego, więc Prezydium Rady Narodowej cofnęło im to prawo, a budynek został odbudowany przez Zjednoczenie Budownictwa Miejskiego Warszawa nr 4. I to była decyzja ostateczna, której ani SKO, ani żaden wiceminister nie miał prawa uchylać. Ciekawe ile jeszcze było takich przypadków, gdy mimo dekretu Bieruta oddawano nieruchomości, ale z różnych powodów dawni właściciele nie mogli zająć się swoją własnością. Powodem bardzo często były też przedwojenne długi, ciążące na hipotekach, po które zaczynały upominać się banki.

https://fakty.interia.pl/raporty/raport-afera-reprywatyzacyjna-w-warszawie/aktualnosci/news-wsa-utrzymal-decyzje-komisji-weryfikacyjnej-ws-krakowskiego-,nId,4309776

 

Sędzia Juszczyszyn z zakazem orzekania

Sędzia Paweł Juszczyszyn czuje w sobie moc i nadal buńczucznie zapowiada, że się nie podda i będzie orzekał. Tymczasem prezes sądu zawiesił go w czynnościach, nie zezwolił wydawać mu akt, ani togi i łańcucha, zamknął dostęp do wewnętrznego systemu komputerowego. Można powiedzieć, że sytuacja jest rozwojowa.

https://tvn24.pl/polska/prezes-sadu-rejonowego-w-olsztynie-maciej-nawacki-wydaje-zarzadzenie-w-sprawie-sedziego-pawla-juszczyszyna-3794795?fbclid=IwAR0Wk5QkWEKmXo0WmFqEkuIpMaVz3Oisz3mrJ7KddFJNOYfK5Yj4idMznFA

 

6.02.2020.

Na styku deweloperki i reprywatyzacji

Ciekawa (jak zwykle) rozmowa z Adamem Zielińskim, prawnikiem, członkiem Komisji Weryfikacyjnej, który zgłosił kolegom problem boiska Liceum im. Mikołaja Kopernika na ul. Bema. Opowiada o tym, jak nielegalna reprywatyzacja zetknęła się z deweloperką, a także ze światem przestępczym. A ja się zastanawiam o co chodzi z tymi szkołami? Najpierw Maciej M. zabrał boisko na Foksal licealistom z Zamojskiego, potem przegonił uczniów ze szkoły na Twardej, teraz mamy Kopernika. Co im te szkoły przeszkadzają? Właśnie zapowiedziano kontynuację przesłuchań w sprawie liceum na Woli. Wezwano m. in. Hannę Gronkiewicz Waltz na 3 marca.

https://polskieradio24.pl/5/1222/Artykul/2450478,Zielinski-sprawa-warszawskiej-deweloperki-spotkala-sie-ze-sprawa-warszawskiej-reprywatyzacji

 

Wolne sądy?

Rzeczpospolita nie kryje swojej antypatii do rządzącej partii i krytycznie odnosi się do przeprowadzanych reform w sądownictwie, ale sprawa Mirosława Ciełuszeckiego jest na tyle bulwersująca i niebezpieczna dla innych podsądnych, że gazeta zdecydowała się w momencie walki o niezawisłość sędziowską (czytaj: brak odpowiedzialności sędziów za ferowane wyroki) przedstawić dramat człowieka, który 13 lutego ma się zameldować w więzieniu w Hajnówce, celem odbycia kary za to, że zmarnowano mu firmę i życie.

https://www.rp.pl/Sadownictwo/200209556-Do-wiezienia-bez-dowodow-winy.html?fbclid=IwAR3GU8l704K4RVE7EoBPWDQynr4w9mTqk7dRiFrvlsKNfQTDfjYeqsi7-p8