Osobisty przegląd prasy od 25.11 do 6.12.2019.

Ale czasy! Komisja uchyla decyzję w sprawie Widok 22, a WSA uchyla decyzje Komisji o Siennej, Mokotowskiej i Asfaltowej. Areszt dla notariusza, a Jakub Rudnicki robi sobie w sądzie jaja.

 

25.11.2019.

Kasacja w sprawie Jana Śpiewaka

Dosłownie w ostatniej chwili Rzecznik Praw Obywatelskich, Adam Bodnar, złożył w Sądzie Najwyższym skargę kasacyjną w sprawie Jana Śpiewaka, który przegrał apelację z sporze ze spółką Icon Real Estate i jej prezesem Emanuelem Grykinem. Śpiewak został oskarżony o naruszenie dobrego imienia tak spółki, jak i prezesa. Naruszenie polegało na tym, że prezes spółki został umieszczony na słynnej warszawskiej mapie reprywatyzacji opracowanej przez stowarzyszenie Miasto Jest Nasze, a podczas konferencji prasowej ujawniono kulisy dewastacji zabytkowej kamienicy przy Poznańskiej, gdzie mieszkał w czasie wojny poeta Miron Białoszewski. Przy okazji konferencji, a także wytoczonych pozwów o zniesławienie ujawnione zostały powiązania prezesa ze światem przestępczym. W pierwszej instancji sąd orzekł, że wprawdzie zostało naruszone dobre imię powodów, ale po pierwsze: organizacje społeczne mają prawo, dla dobra ogółu, ujawniać nieprawidłowości, jakich byli świadkami, a po drugie – wszystkie podane fakty były zgodne z prawdą. Niestety, sąd apelacyjny był odmiennego zdania i z troską pochylił się nad biednym deweloperem, skazując właściwie na unicestwienie MJN i Jana Śpiewaka. Na szczęście włączył się w porę Rzecznik Praw Obywatelskich. Można tylko ufać, że sędziowie Sądu Najwyższego nie będą mieli wątpliwości kto w tym sporze powinien usiąść na ławie oskarżonych.

https://www.tysol.pl/a40088-Spiewak-RPO-Adam-Bodnar-zlozyl-dzisiaj-kasacje-do-Sadu-Najwyzszego-na-wyrok-w-mojej-sprawie

 

Przyjazna dłoń wyciągnięta do Mossakowskiego

Bardzo gorzkie refleksje Mirosława Kokoszkiewicza, który wciąż nie może pogodzić się z postawą sędziego Dariusza Pirogowicza podczas rozprawy przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w sprawie Nabielaka 9. To jest ten sędzia, który był w składzie orzekającym i śmiał się, gdy z sali padły głosy „hańba! łotry!”, a jednocześnie rozprawę opuściła Magda Brzeska. To wtedy sąd unieważnił decyzję Komisji weryfikacyjnej, tym samym uznając, że Markowi Mossakowskiemu należy się kamienica, w której mieszkała Jolanta Brzeska. Bardzo ciekawa analiza moralności nadzwyczajnej kasty i jej związków ze światem przestępczym.

https://polskaniepodlegla.pl/opinie/item/21602-sceny-jak-z-horrorow-trudno-normalnemu-czlowiekowi-zrozumiec-ze-warszawiacy-godza-sie-z-taka-sytuacja

 

26.11.2019.

Widok 22 i wirtualne odszkodowania dla lokatorów

Kolejna nieruchomość Jana Stachury, Marii Trzcińskiej i Zbigniewa Niebrzydowskiego ma wrócić do Miasta. Zreprywatyzowaną kamienicę przy ul. Widok 22 uznano za zwróconą handlarzom roszczeniami z naruszeniem prawa. Ponadto Komisja weryfikacyjna nie bacząc na kłopoty sądowe zreprywatyzowanych lokatorów wciąż przyznaje im odszkodowania i zadośćuczynienia, których nie ma i nie będzie, przynajmniej w tym trybie. Jestem pewna, że te pieniądze dawno Ratusz przejadł. Niedawno pytałam o to przewodniczącego Komisji, a on próbował mnie przekonywać, że to niemożliwe. W warszawskim Ratuszu wszystko jest możliwe. Bez względu jednak na to czy włodarze wypłacą w końcu odszkodowania, czy znajdą nowe okoliczności, by nie zastosować się nawet do prawomocnego wyroku sądowego, nie wolno się poddawać. Niedawno miałam być świadkiem w sprawie odszkodowawczej, która, niestety, się nie odbyła, bo tzw. powód, czyli osoba, której przysługuje zadośćuczynienie za lata horroru w jednej z kamienic Marka Mossakowskiego, wycofała pozew. Ze strachu przed zemstą. Ja ten strach rozumiem, tym bardziej, że tuż przed zaplanowaną pierwszą rozprawą do skrzynki pocztowej powoda zaczęły wpadać karteczki z niedwuznacznymi tekstami: „jeszcze wam mało?”, „to nie koniec” itd. itp. Mimo wszystko apeluję, by walczyć do końca. I nie bać się! To są ostatnie podrygi oszustów, którym wydawało się, że są panami życia i śmierci ludzi przejętych wraz z kamienicami. Przez całe lata rządzili nie tylko w naszych domach, ale i w warszawskich sądach. To się już skończyło. To my mamy dzisiaj status pokrzywdzonych, a oni mają zarezerwowane miejsca na ławach oskarżonych. I mimo buńczucznych min i słów, mają gacie pełne strachu.

https://warszawa.tvp.pl/45520831/komisja-weryfikacyjna-uchylila-decyzje-reprywatyzacyjna-ws-ulicy-widok-22

https://www.polskieradio24.pl/5/1222/Artykul/2410560,Afera-reprywatyzacyjna-Kolejne-odszkodowania-dla-lokatorow

https://niezalezna.pl/299087-odszkodowania-dla-ofiar-reprywatyzacji

 

Zeznania przed sądem oskarżonego Jakuba Rudnickiego

Szara eminencja byłego Biura Gospodarowania Nieruchomościami, autor ponad 1500 decyzji, na mocy których nieruchomości trafiały do tych, którym dziś prokurator poskracał nazwiska do jednej literki. On sam nie czuje się winny, ani zażenowany i zażyczył sobie, by podawać jego pełne dane – Jakub Rudnicki. Przez blisko trzy godziny, zeznając po odczytaniu aktu oskarżenia, urządził niezły kabaret. Poinformował wysoki sąd, że prokurator jest niewiarygodny, bo handlował narkotykami. Że on nie oddał ani jednej kamienicy z lokatorami, bo Ratusz oddawał tylko grunty. Nie on pisał te decyzje, tylko cały zespół, a do jego obowiązków należało tylko sprawdzenie treści pod kątem merytorycznym i złożenie podpisu. Zespół zaś wykonywał tylko postanowienia Samorządowego Kolegium Odwoławczego, a że wcześniej decyzje dekretowe były cofnięte w jednym z ministerstw, to należało wydać nową decyzję. A w ogóle to prokuratury, kiedy jeszcze były niezależne, ciągle wszystko sprawdzały i niczego nie kwestionowały. Sąd zwrócił mu uwagę, że to nie jest konferencja prasowa i prosił o ustosunkowanie się do stawianych mu zarzutów, ale na temat łapówek w wysokości 47 mln zł nawet się nie zająknął. To było we wtorek. W piątek natomiast stanął przed sądem rejonowym w charakterze pozwanego o zwrot nadpłat czynszowych, nienależnie pobranych od lokatorów kamienicy na Kazimierzowskiej. I znowu absolutna pewność siebie. Kamienica należy do niego. Komisja zabrała mu tylko grunt, a lokatorzy mieszkają bezumownie i są zobowiązani płacić czynsz odszkodowawczy. Jakiś obóz pracy? Kamieniołom z programem resocjalizacji? Chyba za późno. Egzemplarz zdegenerowany do cna i raczej już niereformowalny.

https://fakty.interia.pl/raporty/raport-afera-reprywatyzacyjna-w-warszawie/aktualnosci/news-drugi-z-duzych-procesow-afery-reprywatyzacyjnej-zeznania-jak,nId,3355973https://tvn24.pl/tvnwarszawa/najnowsze/jakub-rudnicki-reprywatyzacja-to-nie-moj-podpis-decydowal-o-losach-lokatorow-2220938

https://tvn24.pl/tvnwarszawa/najnowsze/jakub-rudnicki-reprywatyzacja-to-nie-moj-podpis-decydowal-o-losach-lokatorow-2220938

https://www.se.pl/warszawa/urzednik-oskarzony-o-przekrety-na-miliony-ruszyl-najwiekszy-proces-w-sprawie-dzikiej-reprywatyzacji-aa-uDyU-ofag-ycRh.html

 

Publikacja raportu Komisji weryfikacyjnej

Wreszcie opublikowano w internetowym biuletynie Komisji weryfikacyjnej długo zapowiadany raport podsumowujący niemal dwuletnią pracę speckomisji badającej reprywatyzację warszawską. Na 915 stronach opisane zostały metody stosowane przez handlarzy roszczeniami oraz wytknięto błędy (celowe!), jakie popełniano podczas konstruowania decyzji o zwrotach i odszkodowaniach. Sam spis treści zajął 18 stron. Polecam lekturę, a szczególnie to, co znajduje się zaraz po spisie treści. Są tam wszystkie dekrety i ustawy, którymi posługiwała się warszawska mafia reprywatyzacyjna do wyłudzania korzystnych decyzji, ale też są takie, o których zapomniano, choć stanowiły podstawę nacjonalizacji. Raport znajduje się na oficjalnej stronie Komisji weryfikacyjnej. Poniżej omówienie dokumentu przez Onet.
https://www.gov.pl/web/sprawiedliwosc/komisja-weryfikacyjna

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/raport-komisji-ds-reprywatyzacji-to-akt-oskarzenia-hanny-gronkiewicz-waltz/rrn2xf4?utm_source=wiadomosci.onet.pl_viasg_wiadomosci&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2

 

WSA uchyla decyzje Komisji w sprawie Asfaltowej i Mazowieckiej

Straszny los spotkał mec. Piotra Wociala, założyciela Feniks Group. Komornicy zabrali i zlicytowali mu samochody i wpisali się do wszystkich hipotek. Straszne! Jak tu żyć? Normalnie, tak jak ja żyję od lat. Samochodu mi nie zabrali, bo zawsze jeździłam nic niewartymi starymi gratami, ale na hipotece mam komornika od 5 lat i dług wygenerowany przez kolegów pana mecenasa codziennie mi rośnie. Na Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym ten rozpaczliwy lament mecenasa musiał jednak zrobić wrażenie, bo uwalił decyzję Komisji, która próbowała przywrócić miastu kamienicę na Mokotowie, w której do niedawna mieszkali z rodzinami profesorowie pobliskiej Politechniki Warszawskiej. A mówiąc poważnie – nie ma co się łudzić, że WSA jeszcze kiedykolwiek przyzna rację Komisji weryfikacyjnej. Nie ma znaczenia czy Komisja napisze, że decyzja Ratusza zapadła z naruszeniem prawa, czy z rażącym naruszeniem. Według sędziów tego szczególnego sądu cała reprywatyzacja w Warszawie odbywała się zgodnie z prawem, a Komisja po prostu się nie zna. To jest tak żenujące, że brak słów, które mogłyby skomentować postawę tego niezawisłego organu, który ma ogromny osobisty wkład w złodziejską reprywatyzację.

https://forsal.pl/artykuly/1441668,wsa-uchylil-decyzje-komisji-weryfikacyjnej-ws-dwoch-nieruchomosci-w-warszawie.html

https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25452130,lokatorzy-znow-przegrali-sad-uznal-ze-komisja-weryfikacyjna.html

 

Jan Śpiewak o swoich procesach i autorytarnych sądach

Bardzo trafna analiza kondycji naszego sądownictwa na tle globalnego kryzysu demokracji. W związku, oczywiście, z reprywatyzacją i rolą, jaką odegrały nasze sądy w grabieży majątku publicznego. Jan Śpiewak zabiera głos niby w sprawie swoich 22 procesów, jakie wytoczyli mu beneficjenci reprywatyzacji, ale o nich tylko napomyka. Gorąco polecam lekturę, która daje wiele do myślenia.

https://edgeryders.eu/t/rzady-prawa-czy-rzady-przez-prawo-o-autorytarnym-liberalizmie-sadow/11913?fbclid=IwAR0d8n8nOmytJVUzCvZahi8gOygR8YxZzhO8pHCxRPVaI1ieznIoKhKY44o

 

27.11.2019.

Notariusz Piotr S. aresztowany przez CBA

Kolega i wspólnik od interesów mecenasa Roberta Nowaczyka, znany warszawski notariusz, były dyrektor wydziału ksiąg wieczystych sądu mokotowskiego, Piotr S., wreszcie doczekał się zainteresowania organów śledczych. Nie tak dawno prokuratura żoliborska umorzyła nam sprawę sfałszowanego aktu notarialnego, sporządzonego przez byłego już sędziego i byłego notariusza, uznając, że były sędzia wie co robi i fałszuje dokument zgodnie z prawem. Takiego samego zdania był Sąd Rejonowy dla Warszawy Żoliborza, do którego decyzję prokuratora zaskarżyliśmy. A jednak Prokuratura Regionalna we Wrocławiu wreszcie wnikliwiej przyjrzała się aktom notarialnym sporządzanym przez Piotra S. i przynajmniej w sprawie działki Duńczyka na Placu Defilad dopatrzyła się pospolitego oszustwa. Na zbadanie czekają setki, jeśli nie tysiące przedziwnych aktów notarialnych, jak choćby sporządzony przez niego akt przeniesienia własności mojego mieszkania. Otóż przed notariuszem Piotrem S. stawił się mój sąsiad, który występował jako kupujący, a jako sprzedający stawił się ten sam mój sąsiad, ale tym razem jako pełnomocnik właściciela. To jednak drobiazg. Wielu kuratorów nieboszczyków kupowało od swoich podopiecznych nieruchomości i też stawiali się przed notariuszem jako i kupujący, i sprzedający. Najciekawsze jest to, że na moje mieszkanie nie było i nie ma do dzisiaj udziałów w gruncie, bowiem mafia sprzedała więcej lokali niż odzyskała, w tym sprzedała cudzą własność (strych, w którym udziały mają wszyscy współwłaściciele kamienicy), a na moje mieszkanie, jako jedyne niewyodrębnione, zabrakło udziałów. Żaden notariusz nie chciał sporządzić aktu przeniesienia własności takiego wiszącego w powietrzu mieszkanka, które lada podmuch wiatru może zdmuchnąć, ale dla Piotra S. nie ma rzeczy niemożliwych. Napisał w akcie, że kupujący ma wiedzę o braku umocowania w gruncie, niemniej zobowiązuje się uiszczać podatek gruntowy. Tym samym gmina Mokotów pobiera dwukrotnie opłaty za ten sam kawałek gruntu. Paranoja. Jeśli chcecie znać nazwisko notariusza, który żadnych aktów się nie boi, to zapraszam do przeglądu prasy z 15 – 19 lipca, gdzie opisywałam jak sprytnie Robert Nowaczyk oszukał Komisję. Nie zrobił tego sam, lecz przy pomocy zaprzyjaźnionego notariusza, którego nazwiska wówczas jeszcze prokurator nie chronił.

https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25452505,reprywatyzacja-cba-zatrzymalo-notariusza.html

https://warszawa.tvp.pl/45530886/271120

https://www.portalsamorzadowy.pl/polityka-i-spoleczenstwo/kolejne-zarzuty-ws-warszawskich-reprywatyzacji,136176.html

https://www.tvp.info/45522114/cba-zatrzymalo-warszawskiego-notariusza-w-sledztwie-dot-reprywatyzacji?fbclid=IwAR1n3IP9LZxayO0DJXunMJSbd3FOhOpSY_vUpsN3EgXZCuT1iP9gbPBD3KI

https://tysol.pl/a40448-Spiewak-Wyjasnilo-sie-czemu-znany-gracz-dzikiej-reprywatyzacji-tyle-lat-byl-bezkarny

 

Oświadczenie Mariana Banasia w Sejmie

Wstydu ten człowiek nie ma. I ta sama filozofia życiowa, co u innych czyścicieli kamienic, to samo poczucie bezkarności i sposób wypierania oczywistych dowodów. Złapali za rękę? Przecież to nie jego ręka. O sytuacji patowej dla PiS w związku z aferą Banasia ciekawy artykuł w Wirtualnej Polsce – Bezprawnik.

https://www.rmf24.pl/fakty/news-marian-banas-w-sejmie-odczytal-oswiadczenie-nie-odpowiedzial,nId,3357620?fbclid=IwAR2y3toLOhiJH6hLq9bY3UcOEk6ei450UCx6WJEa4jaWGthXrKBTmyeDgZE

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/afera-mariana-banasia-elzbieta-witek-mowi-o-planie-b/sntfndp?utm_source=wiadomosci.onet.pl_viasg_wiadomosci&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2

Afera Banasia to już jedna z większych afer III RP – wyjaśniamy więc o co w tym chodzi od samego początku

 

Hanna Gronkiewicz Waltz o raporcie Komisji

Według byłej prezydent Warszawy Komisja weryfikacyjna powstała tylko po to żeby wypromować Patryka Jakiego i na nią zapolować. Ona się jednak nie ugnie. To ona już w 2007 roku spowodowała, że lokatorzy reprywatyzowanych kamienic dostawali mieszkania komunalne! Jak słyszę o tym lokatorze komunalnym, nad którym Hanna Gronkiewicz Waltz tak się pochyla, to mi się nóż w kieszeni otwiera. W jednym tylko HGW ma rację – nie udało się Komisji systemowo rozwiązać problemów reprywatyzacji. Ale też i nie takie cele jej przyświecały.

https://businessinsider.com.pl/polityka/raport-komisji-weryfikacyjnej-ds-reprywatyzacji-opinia-hanny-gronkiewicz-waltz-wywiad/yk33jwf

 

Miliard strat dla miasta z powodu złodziejskiej reprywatyzacji

Jeszcze jedno omówienie raportu Komisji weryfikacyjnej. Tym razem samorządowcy skupili się na tym, co dla nich jest najboleśniejsze. Zwrócono uwagę na fakt, że prezydent Hanna Gronkiewicz Waltz miała, według autorów dokumentu, celowo wprowadzać w błąd Radę Miasta, co w konsekwencji prowadziło dla systemowej korupcji niektórych urzędników. Natomiast w sprawie tego miliarda, którego wszyscy żałują, że Miasto tak łatwo się go pozbyło, to bym polemizowała. Straty były z pewnością dużo większe.

https://www.portalsamorzadowy.pl/prawo-i-finanse/przez-dzika-reprywatyzacje-warszawa-stracila-miliard-zlotych-komisja-weryfikacyjna-wskazuje-winnych,135636.html

 

28.11.2019.

WSA uchyla decyzję Komisji w sprawie Siennej

I znowu to samo. Sędziowie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego unieważnili decyzję Komisji w sprawie Siennej 29, niezabudowanej działki, bliźniaczej ze słynną Chmielną 70, tyle że położonej po drugiej stronie Pałacu Kultury. To w tej sprawie był egzotyczny kurator z Karaibów, który poszukiwał po świecie nieboszczyka, nieżyjącego od 1943 roku, były kolosalne przedwojenne długi, które spłacił Maciej M. po niezwykle korzystnym kursie, były żądania wydania kawałka ulicy Emilii Plater. To wszystko opisałam w tekście Plac Defilad i defilada oszustw. Kto nie czytał, zachęcam do lektury. A w WSA okazuje się, że Komisja nie miała racji, zabierając cenną działkę Maciejowi M. Że nieważny jest Kodeks Napoleona, który obowiązywał w Polsce, gdy bezpotomnie umierał współwłaściciel zburzonej nieruchomości, a co za tym idzie – z litery prawa jego udziały stawały się własnością skarbu państwa. I właściwie gdyby ktoś wystąpił o spadek po Zygmuncie III Wazie, też by mu się należało. Jak już wcześniej pisałam, nie należy spodziewać się po warszawskim WSA żadnych innych rozstrzygnięć. Niestety. Nadzieja jeszcze w Sądzie Okręgowym w Warszawie, gdzie między innymi rozpatrywana jest reprywatyzacja Siennej, a pan Maciej M. siedzi na ławie oskarżonych wraz z kuratorami, pełnomocnikami spadkobierców i autorami decyzji zwrotowej.

https://fakty.interia.pl/raporty/raport-afera-reprywatyzacyjna-w-warszawie/aktualnosci/news-decyzja-komisji-weryfikacyjnej-dot-dawnej-siennej-29-uchylon,nId,3359445

https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25458632,biznesmen-maciej-m-kontra-komisja-weryfikacyjna-przed-sadem.html

 

29.11.2019.

Doktor Patryk Jaki

Zasłynął jako przewodniczący Komisji weryfikacyjnej, ale w Ministerstwie Sprawiedliwości odpowiadał za więziennictwo i służby penitencjarne. Patryk Jaki był autorem jedynej reformy w polskim więziennictwie po 1989 r., a także autorem książki „Służba więzienna w systemie bezpieczeństwa RP”. Teraz obronił doktorat poświęcony tej samej problematyce. Gratulacje!

https://www.se.pl/wiadomosci/polityka/patryk-jaki-zostal-doktorem-obronil-prace-z-aa-KjcQ-evng-ycYo.html

 

1.12.2019.

Protest Jana Śpiewaka w związku z protestami w obronie sądów

Redakcja Do Rzeczy zebrała wypowiedzi Jana Śpiewaka zamieszczane przez niego na facebooku i powstał jeszcze jeden oskarżycielski głos pod adresem naszego bezmiaru niesprawiedliwości. Kto śledzi dzieje naszej reprywatyzacji będzie podzielał jego osąd.

https://www.dorzeczy.pl/kraj/122143/spiewak-dlaczego-nie-pojde-na-demonstracje-w-obronie-sadow-sa-oaza-feudalnych-stosunkow-spolecznych.html

 

3.12.2019.

Krewni i znajomi Nowaczyka muszą oddać ponad 3 mln

Komisja weryfikacyjna na posiedzeniu niejawnym zbadała decyzję Ratusza w sprawie odszkodowań, jakie wypłacono z budżetu miasta rodzinie i znajomym mecenasa Roberta Nowaczyka, w sumie blisko 3,5 mln zł. Według Sebastiana Kalety, który podczas konferencji prasowej referował sprawę odszkodowań, Ratusz nie uzasadnił na jakiej podstawie przyznał ogromne pieniądze kupcom roszczeń. Wątpliwości budzi przede wszystkim sama transakcja zakupu gruntów przez rzekomą właścicielkę, która zawarła umowę notarialną w Niemczech przed niemieckim notariuszem w 1942 roku. Według powojennych przepisów takie transakcje były nieważne, ponieważ istniało duże prawdopodobieństwo, że taki akt mógł być oparty na przepisach skierowanych przeciwko państwu polskiemu. Jeśli wtedy była kolaboracja, to do dzisiaj przetrwało szabrownictwo.

https://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/21677-komisja-weryfikacyjna-wciaz-pracuje-uchylono-decyzje-odszkodowawcze

https://www.portalsamorzadowy.pl/inwestycje/reprywatyzacja-w-warszawie-komisja-weryfikacyjna-uchylila-przyznanie-3-mln-zl-odszkodowania,136913.html

 

Jakub Rudnicki o Duńczyku, który był Polakiem

Wartko toczy się największy proces karny w sprawie reprywatyzacji tzw. działki Duńczyka na Placu Defilad, od której zaczęła się afera reprywatyzacyjna. Na ławie oskarżonych zasiada 8 osób. Odbyły się już trzy rozprawy. Podczas pierwszej prokurator odczytał akt oskarżenia, w którym znalazło się ponad 30 zarzutów. Na drugiej swoje zeznania rozpoczął Jakub Rudnicki, były zastępca dyrektora Biura Gospodarowania Nieruchomościami w warszawskim Ratuszu, który szczyci się podpisaniem ponad 1,5 tysiąca decyzji zwrotowych. I nie ma sobie nic do zarzucenia. W tym procesie ma status głównego oskarżonego, ale cały czas występuje w roli oskarżyciela. Tym razem przez ponad cztery godziny przekonywał, że Duńczyk był Polakiem i zwrot działki jak najbardziej się należał. Słowem się jednak nie zająknął na temat 47 mln zł łapówki, jaką miał przyjąć w zamian za korzystną decyzję. Ciąg dalszy tej tragifarsy wkrótce.

https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25476188,sad-o-reprywatyzacji-chmielnej-70-kupili-roszczenia-od-dunczyka.html

https://tvn24.pl/tvnwarszawa/najnowsze/warszawa-proces-o-reprywatyzacje-chmielnej-70-zeznania-jakuba-rudnickiego-2444968

 

4.12.2019.

WSA oddaje mafii kamienicę na Krakowskim Przedmieściu

Podczas jawnego posiedzenia Komisji na temat kamienic vis a vis kościoła św. Anny na Krakowskim Przedmieściu, tuż przy Placu Zamkowym, Ratusz tłumaczył, że oddał Janowi Stachurze i Robertowi Nowaczykowi tylko grunt, bo kamienice były przecież wybudowane po wojnie. Dziwne. W 1945 roku, gdy wydawano dekret Bieruta w tym miejscu nie było nie tylko kamienic, ale i gruntu. Podczas budowy Trasy WZ wykopano wielki dół, w którym powstał tunel, na nim położono wielkie płyty żelbetonowe, a potem nasypano ponownie ziemię i dopiero przystąpiono do odbudowy kamienic. Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatrując skargi Ratusza i beneficjentów znów uznał, że Komisja nie miała racji unieważniając zwrot kamienic. Sąd pouczył Komisję, że dekret Bieruta w dalszym ciągu obowiązuje, jednak zaprzeczył, że należy badać przesłankę posiadania, bo różna jest interpretacja tego przepisu. I nie jest ważne, że wniosek dekretowy został złożony po terminie i nie wniesiono obowiązkowej opłaty. WSA ma monopol na interpretację prawa ustanowionego przez Bieruta, jakby był przez niego namaszczony.

https://www.polskieradio24.pl/5/1222/Artykul/2415990,Reprywatyzacja-Sad-uchylil-decyzje-ws-dwoch-warszawskich-nieruchomosci

 

6.12.2019.

Patryk Jaki o aferze Banasia

To jest poważny problem dla rządzącej partii. Trybunał stanu to kiepski pomysł i tu zgoda, ale zmiana konstytucji tylko po to, żeby przepędzić jednego drania to chyba zbyt duży kaliber.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,25484760,patryk-jaki-nie-chce-komisji-sledczej-w-sprawie-szefa-nik-mariana.html

 

Atak Jakuba Rudnickiego na prokuratorów

Kolejny dzień zeznań Jakuba Rudnickiego. Są nowe ofiary dzikiej reprywatyzacji. Siedzący na ławie oskarżonych w tej samej sprawie Janusz P. już wcześniej krzyczał przed Komisją weryfikacyjną: „To ja jestem ofiarą reprywatyzacji!” Teraz Jakub Rudnicki mówi o prokuratorach z Wrocławia: „ci ludzie dopuścili się wobec nas okrutnych zbrodni”.  Przez gardło nie może mu przejść słowo „prokurator”. Mówi „ci ludzie”, „autorzy aktu oskarżenia” i podkreśla, że oskarżyciele nie są godni togi, które mają na sobie. Prokuratorzy znoszą jego inwektywy spokojnie, z godnością. Jedynie sędzia reaguje i zwraca uwagę, że na sali sadowej obowiązują pewne zasady i prosi o ich przestrzeganie. Przez 10 godzin w podobnym stylu Jakub Rudnicki wyjaśnia swój udział w reprywatyzacji nie tylko działki na Placu Defilad, ale też Karowej 14/16 i Mokotowskiej 63 przejętych przez grupę Roberta Nowaczyka, Hożej 25 Marka Mossakowskiego, Nowego Światu 28 z udziałem Krzysztofa Ćwieka i według niego wszystko odbywało się zgodnie z prawem. Niezgodne z prawem jest tylko czepianie się o jakieś głupie łapówki.

https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25487433,afera-reprywatyzacyjna-w-sadzie-jakub-rudnicki-atakuje-prokurature.html

 

8.12.2019.

Sebastian Kaleta o planach Komisji

Wydawało się, że Komisja powoli wygasza swoją aktywność. Od wyjazdu Patryka Jakiego do Brukseli nie odbyło się ani jedno jawne posiedzenie, konferencje prasowe po wydaniu kolejnych decyzji podczas posiedzenia niejawnego przechodzą bez echa, bo trudno zrozumieć o co chodzi w konkretnej sprawie. Tymczasem przewodniczący, Sebastian Kaleta, wyjaśnia, że Komisję czeka nowelizacja ustawy. O tym się mówi od roku i projekt był złożony w Sejmie bodaj w styczniu. Komisja z dzisiejszymi uprawnieniami nie ma szans obronić swoich racji przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, nie ma możliwości wymusić na Ratuszu wypłaty przyznanych odszkodowań i zadośćuczynień. Przy obecnym orzecznictwie WSA i przy postawie Ratusza działania Komisji robią wrażenie pozorowanych. Niewykluczone, że spowolnienie prac, przekładanie terminów, brak przejrzystości biorą się właśnie ze zbyt nikłych efektów pracy całego sztabu prawników, którzy pracują nad kolejnymi adresami, a potem mafia przy pomocy sądu znowu odzyskuje skradzione benefity. Pożyjemy, zobaczymy. Potrzebna jest jakaś spektakularna decyzja, która postawi na baczność tych wszystkich amatorów kamienic.

S. Kaleta: Przed komisją weryfikacyjną jest bardzo dużo pracy

 

Archiwalia

Rozbójnicy z Gdyni

Wszystko wskazuje na to, że opisywana grupa bandziorów to ta sama, która została wynajęta, by wyrzucić z domu panią Elżbietę z ulicy Daniłowiczowskiej w Warszawie. Panowie uwierzyli, że mogą zastępować komornika i za drobną opłatą – 20 tys. zł – wystawiają niewygodnego lokatora z mieszkania. Firma nazywa się Centralne Biuro Bezpieczeństwa Personalnego. Zaraz po nagłośnieniu sprawy pani Elżbiety, która szczęśliwie wróciła do domu, choć został on doszczętnie zdemolowany przez specjalistów od bezpieczeństwa personalnego, do Komitetu Obrony Praw Lokatora zgłosili się ludzie z Torunia, którzy też mieli kontakt z gdańską firmą i bez wyroku sądowego oraz komornika potraktowano ich z buta. Wygląda na to, że właśnie skończyła się kariera osiłków z Gdyni, którzy podobnie jak mafia reprywatyzacyjna wmawiali swoim klientom, że zawsze działają zgodnie z prawem.

https://m.trojmiasto.pl/wiadomosci/Aresztowani-w-sprawie-brutalnego-pobicia-n137591.html?fbclid=IwAR2d0n1ANo4zD03-sOngzSkDdp9aT37YJkv4F-wp-GqtT_JKBZdVWn3EuDE