Petycja do Sejmu

Sądy, orzekające w sprawach reprywatyzacji, urzędy decydujące o zwrotach nieruchomości, a nawet Komisja Weryfikacyjna – wszyscy pomijali długi, które ciążyły na hipotekach i koszty utrzymania oraz modernizacji przez kilkadziesiąt lat.

Dzisiaj w Sejmie zostanie złożona petycja, mająca na celu wymuszenie na władzach rzetelnego rozliczenia majątku, który został rozdany w ramach tzw. reprywatyzacji. W porozumieniu z autorem petycji, Zbigniewem Nowakiem, byłym posłem na Sejm i kandydatem w jesiennych wyborach, przedstawiam treść jego petycji, bo w dużej części do mnie przemawia. Sama próbowałam zainteresować członków warszawskiej Komisji Weryfikacyjnej długami hipotecznymi, które nigdy nie zostały spłacone, ale nie znalazłam zrozumienia. Oddawano kamienice, które przed wojną były zadłużone po kominy, w czasie wojny zrujnowane, odbudowane wysiłkiem całego społeczeństwa, a teraz są traktowane jakby zawsze tam stały, nietknięte zębem czasu, wyposażone w centralne ogrzewanie i z ciepłą wodą w kranach. W ostatnich latach obserwuje się jeszcze jeden proceder, który nazwałabym przestępczym – oddłużanie hipotek. Przy wykorzystaniu dwóch reform pieniężnych banki godzą się, by po wpłaceniu kilkudziesięciu złotych wykreślić długi, które były zapisywane w kilogramach złota. Zbigniew Nowak zachęca, by na bazie jego petycji wysyłać swoje do Sejmu i domagać się we własnym imieniu rzetelnej inwentaryzacji majątku, który został oddany w prywatne ręce w ramach tzw. reprywatyzacji.

W swojej petycji zamierzam pominąć część wątków żydowskich, bo problem roszczeń widzę szerzej, niż amerykańska ustawa 447, ale zgadzam się w pełni, że skoro strona amerykańska ma sporządzony raport o wartości polskich majątków, do których mogłaby mieć roszczenia wobec Polski, tym bardziej my powinniśmy mieć wiedzę o stanie prawnym i rzeczywistej wartości nieruchomości, które w ostatnich latach zmieniały właścicieli.

Przedstawiam petycję, którą otrzymałam w formie pdf już przerobioną na dokument, z którego możecie kopiować całe akapity i wykorzystywać we własnych petycjach, jeśli uważacie, że to ważny problem:

 

Zbigniew NOWAK Aleksandrów Łódzki, dnia 17 czerwca 2019

Ul Wojska Polskiego 69/76
95-070

Sejm Rzeczypospolitej Warszawa

P E T Y C J A
DO SEJMU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
W SPRAWIE
miedzy innymi waloryzacji zobowiązań hipotecznych na rzecz Skarbu Państwa

Szanowni Państwo Parlamentarzyści,

niniejszym, działając na podstawie art. 63 Konstytucji RP oraz Ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach wnoszę o:

  1. bezzwłoczne podjęcie działań legislacyjnych zmierzających do waloryzacji wpisanych do ksiąg wieczystych nieruchomości wartości poniesionych w latach 1945 – 1989 przez zarządy miast, gmin lub Skarb Państwa nakładów inwestycyjnych ale i także ustawowe dookreślenie statusu zobowiązań wpisanych do hipotek przed datą 1 września 1939 r

  2. uchwalenia aktu prawnego na mocy którego zostanie sporządzona w formie centralnej

bazy danych (repozytorium) lub np. jednolitego pliku kontrolnego, inwentaryzacja zapewniająca pełną wiedzę o porzuconych w skali całego kraju – po 1945 roku nieruchomościach, lub pozostawionych w inny sposób, co do których w jakimkolwiek czasie po tej dacie miały miejsce czynności prawne, np. zapłata odszkodowania z tytułu umów indemnizacyjnych, zasiedzenie, a także gdy po skomunalizowaniu nieruchomości nastąpił ich zwrot

  1. uchwalenie przepisów zobowiązujących samorządy lub inne jednostki do wystąpienia w trybie art. 404 kpc lub w przypadku wystąpienia nowych okoliczności uzasadniających uchylenie wpisów dotyczących własności, z wnioskami do sądów powszechnych, których celem byłoby odzyskanie, każdej nielegalnie przejętej nieruchomości albo dochodzenie odszkodowania, dla przykładu – https://pl.wikipedia.org/wiki/Jeszywas_Chachmej_Lublin

Uzasadnienie:

W całym kraju doszło po roku 1989 do masowych nadużyć, w tym procesowych, przy reprywatyzacji nieruchomości, np. dzika reprywatyzacja w Warszawie, jednak bardzo ważną kwestią jest to, że sądy orzekając o zwrocie nieruchomości bardzo często nie mają pełnej zintegrowanej wiedzy o stanie prawnym nieruchomości co pozwalało „udawać”, że sąd lub urząd nie miał wystarczającej wiedzy i skutkowało to podejmowaniem bezprawnych decyzji. Dla przykładu w Łodzi skonfiskowano decyzjami ogromną ilość nieruchomości z powodu kolaboracji z III Rzeszą. Dokumentacja ta w większości została zniszczona poprzez jej spalanie na dziedzińcu UW w Łodzi w roku 1973, tak samo stało się z ewidencją ludności. Takie działanie pozwalają teraz wzruszać legalne decyzje
z okresu powojennego. Jednym z wielu przepadków masowego naruszania prawa przy reprywatyzacji jest miasto Przemyśl. W tym mieście, po 1989 środowisko żydowskie korzystając z przychylności sądów, działając przy pomocy dedykowanych adwokatów dopuszczało się przestępczego przejmowania nieruchomości. To samo dotyczy Krakowa.

Aby uniknąć przedłużania tego procederu, w szczególności zaś, że w związku
z amerykańską ustawą 447 rusza nowa fala żądań i nie da się wykluczyć, iż za przejęte w drodze przestępstwa nieruchomości Polska zostanie wezwana do zapłaty, za to, co już środowiska żydowskie raz przejęły.

Dokonanie pełnej inwentaryzacji mienia przejętego w zarząd po 1945 przez Państwo Polskie – obojętnie z jakiego powodu – wydaje się niezbędnie konieczne, albowiem jak donoszą media, strona amerykańska ma rzekomo posiadać inwentarz 170 tys.
nieruchomości o wartości około 300 mld USA, zatem jeżeli miałaby mieć taki inwentarz strona wysuwająca roszczenia to musi mieć też je Polska, przy czym musi on zawierać pełne opisy nieruchomości, w tym w szczególności przypis, czy porzucenie nieruchomości nie nastąpiło w związku z chęcią uniknięcia odpowiedzialności karnej oraz ucieczką na Zachód. Jak powszechnie wiadomo USA masowo przyjmowały zbrodniarzy hitlerowskich i nie da się wykluczyć, że pewna część roszczeń z kierunku USA może dotyczyć takiego właśnie majątku, że odczekano aż sprawca poprzez śmierć uniknie odpowiedzialności karnej, by teraz następcy prawni mogli dochodzić takich roszczeń.

W tym miejscu przytaczam też wiedzę jaka znajduje się w AP w Łodzi, w zespole archiwalnym „Żydowski Fundusz Narodowy”, z którego wynika, że już po wojnie dochodziło do prób wyłudzenia nieruchomości przez osoby nieuprawnione. Roszczenia były masowo odrzucane przez sądy, zaś skala odrzuconych roszczeń wskazuje na próby ich wyłudzenia.

Jednocześnie wskazuje na to, że jak wynika z baz danych Archiwów Państwowych, trwa cicha inwentaryzacja majątku porzuconego, a z oglądu osób, które dokonują kwerend wyraźnie widać, iż są to działania systemowe, że działają na zlecenie. Te kwerendy nie dotyczą wprost mienia po społeczności wyznania mojżeszowego, a po tzw. folksdojczach, którzy masowo uciekli na zachód Europy lub schronili się na Ziemiach Odzyskanych PRL. Trzeba wiedzieć, iż około miliona osób, danych obywateli II RP, podpisało folkslistę w samej tylko Łodzi takich osób powyższej 15 roku życia było 110 tys. W województwie łódzkim było to wg. kartoteki znajdującej się w IPN w Łodzi – prawie 300 tys. Wg spisu ludności z 1931 roku wynika, że osobami deklarującymi pochodzenie niemieckie byli głównie zgermanizowani Żydzi, którzy przybili na obszar Zaboru Rosyjskiego z obecnych Ziem Odzyskanych. To ta społeczność II RP na ogół podpisywała masowo folkslistę, i to ta część była bardziej majętna niż Żydzi wyznania mojżeszowego. Wg autora petycji wysuwane roszczenia dotyczą głównie tego środowiska.

Dowodem na to, że masa hitlerowskich uciekinierów, w tym obywateli III Rzeszy udała się do USA świadczy bezspornie to, że w ramach umów indemnizacyjnych PRL spłacała również roszczenia wysunięte co do majtków na obszarze Ziem Odzyskanych, w Gorzowie W., Szczecinie, Wrocławiu, Opolu. Niemała część wykazanych w sporządzonych przez ministerstwo finansów w załącznikach nieruchomości zawiera takie właśnie pozycje. Nasuwa się istotne pytanie – kim byli ci beneficjenci umów indemnizacyjnych, czy jeżeli USA w latach sześćdziesiątych pośredniczyło w dochodzeniu odszkodowań za mienie Niemców z granic (niemieckie tereny wychodnie) III Rzeszy, to czy dziś ustawa 447 nie będzie obejmowała też takich przypadków.

I na koniec najważniejsza kwestia. W Księgach Wieczystych występują zobowiązania

hipoteczne wpisane jako hipoteka przymusowa. Takie długi hipoteczne zostały wpisane do KW w związku z dokonaniem przez dawnych zarządców remontów, modernizacji czy wręcz odbudowy nieruchomości. Po 1994 brak było przepisów w randze ustawy pozwalających na waloryzacje przez sądy wieczystoksięgowe tych pozycji. I tak w KW o numerze PR1P/xxxxxxxx widnieje wpis na 37 zł, co odpowiada kwocie 370 tys zł. Beneficjent, który w roku 1996 uzyskał wpis – nie czyniąc zapewnienia spadkowego – do dziś nie spłacił nawet tych 37 zł, a zgodnie z duchem zabezpieczeń hipotecznych winem zapłać kwotę po waloryzacji. Tak się nie stało, i Sejm powinien ten stan bezzwłocznie naprawić I o to wnosi autor petycji. Tak samo co do punktu 2 i 3 petycji.

Zbigniew Nowak

poseł na Sejm IV Kadencji